reklama

Staraczki forever!

dzieeeeeeń dobry :)
Ewelinka
cześć :)) Ty 31 a ja 33...skończone ...ale ,ale --> są i plusy..po 30stce sex smakuje inaczej hahhahaaaa...bo to już ostatnie podrygi

To akurat prawda, że teraz sex inaczej smakuje. Ale wiesz, człowiek szkolił się tyle lat, by po 30-tce mistrzem być hahahaha
I nie zamierzam z niego zrezygnować, nawet będąc o lasce! NEVER! :-D - masz też skojarzenia, czy tylko ja?

Bry,
Ewelina, u nas już gdzie niegdzie listw nie ma :sorry2:

Weź...dzieci-demolki...tylko paCZeć, jak mi dach na łeb zwali :baffled:


Ewelinko
ależ mnie zadumałaś z tą musztardą! Ma chłopak parcie na ostrą kuchnię! Ale dobrze, że nic mu nie jest! A te listwy brrrr....ooo moja mi właśnie telefon rozczłonkowała....

Fakt, lubi wszystko co ostre i kwaśne :baffled: Dziwne, bo ja za ostrym nie przepadam :-\

Ewelina :szok::szok::szok: to ma zachcianki ten mój zięć.... pasuje do narzeczonej:-D:-D ostatnio cebule jadła samą:-D dobrze że u nas lodówka wysoka i jeszcze nie dostanie:)
A P. tez niezły:) Dobrze że Miłkowi nic nie jest.

Kupsko ponoć zwalił "octowe" i pomarańczowe :-D Moja mam chciała pomoc wzywać, cofka była :-D
A cebula i czosnek, to u nas w standardzie. Młody uwielbia cebulę z rosołu, a czosnek zje ot tak, na chlebek :-) Ale to ma akurat po mamusi, bo ja czosnek pod każdą postacią :-)
 
reklama
Kocurku noszzzzzzz......szkoda, że wyrzuciłam swoją starą sufitową suszarkę - podesłałabym Tobie i od razu byś się lepiej poczuła! :-p

Mamuś no nareszcie coś o ogrodzie! Uwielbiam jak o ogrodzie piszesz! No i gdybym miała ogród to na pewno bym Cię wzięła do przekopywania! :-p

Monia ja mam w planach kupić sobie nowoczesną suszarkę przenośną hehe :-p Będę najwyżej suszyć w pokoju Pana :-p

AAA Mamuś to Ty masz taką suszarkę sufitową???
 
Znowu świntuszą :szok: Wpuścić tu MAMĘ, dodać EWELINĘ i masz!
Aa niechaj im będzie :-p przynajmniej se poczytam :-D

Lilu.. bo u nas, szczególnie wzdłuż linii lasu mieszkają ludzie, którzy obfitują w ziemskie dobro materialne do tego stopnia, że tak sympatycznie zostali określeni przez społeczeństwo :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
Liluś
nie..ja mam taka suszarkę klasyczną białą zorkładaną ...podłogową ,że tak napiszę :)
a co do ogrodu to ..według mojego męża juz nie ma gdzie wkopywać a ja tam zawsze miejsce znajde i z uwielbieniem jeżdżę do centrum ogrodniczego :-p



Ewelinka
aaahahahahaaaa...czy ja mam skojarzenia ?? :-D
mój mnie ostatnio tak bierze w obroty ,że aż wypieki mam :-p:-D:-D co najmniej jak Oleńka Kocurkowa przy ząbkowaniu ;)))


Kocurek
mój kochany Bono(matko jak ja Go uwielbiam!!!!! ) nie niszczy mi żadnych roślin ..nie kopie --> żadnych szkód nie czyni...
nasi znajomi posiadający ogrody jak nas zapraszali na grille i całodzienne spędzanie czasu latem to ZAWSZE chcieli z Bonusławem :))

ale wiesz....ja do Niego dużo mówię hahahahaaaaa..to może coś zrozumiał chłopak :))
a jak u Was z Bilonem???


Kocurek
świntuszą:szok: toć to życie:rofl2:
 
Ostatnia edycja:
MAMA z Bilonem to szkoda literek nawet... :dry: Ale co tam, naskarżę :-p

Cały dom osikany z zewnątrz, silnik od mechanizmu otwierania bramy już rdzewieje, ale to pikuś.. najgorzej, ze w domu zaznacza teren! Poza tym, on lubi kopać i niszczyć drzewka :( Poza tym, jest strasznie postrzelony, taki wieczny, rozpuszczony szczeniak. Wszystkie psy, które znam są spokojniejsze i bardziej ułożone :/ Co nie wyklucza jego ewidentnej uczuciowości, najchętniej by we wszystkim uczestniczył i caaały czas przy człowieku się kręcił. No i w związku z tym mój stosunek do niego standardowo oscyluje między sympatią, a zmęczeniem/zniechęceniem...
 
Ostatnio wpadłam na dziki pomysł, żeby sprawić nam jakiegoś mini pieska, może wtedy Bilon by się wyszalał i był spokojny :confused: No i tego pieseczka bym sobie wychowała i byłby MÓJ :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry