reklama

Staraczki grudniowe 2012

reklama
Dziewczyny wyciagnelam przed chwila z kosza ten "zaplamiony" test zeby jeszcze raz popatrzec:-) plama zniknela za to widac baaaaaaaardzo slabiutka kreseczke..minimalna..:eek::nerd:
jutro ma przyjsc @ a test byl raczej niewiarygodny ale w drodze do pracy kupie rano jeszcze jeden..chyba ze mnie przez noc zaleje. Od paru dni mam ponadto brazowe uplawy to raczej niedobry znak prawda?
 
Asia a jaki to byl zastrzyk tzn. jaki lek? Bo moja gin zastanawiala sie czy dac mi luteine czy zastrzyki ale nie powiedziala jakie. U mnie chodzi o to zeby ta torbiel pekla ale to przy okazji mam nadzieje ze podkreci moja owulacje w tym cyklu.
co do testow owulacyjnych to faktycznie roznie z nimi jest i czytalam ze wzrost lh moze byc kilkugodzinny i mozna nie trafic z testem i mamy metlik ze nie bylo owu
 
reklama
wiecie co...młody dostał od gwiazdki (od dziadka) zbiór baśni, na szczęście część tych co nie mial, wiec czytanie właśnie od nich zaczynam, wczoraj czytalam o uciekającym ciasteczku z piernika i opowiadanie zaczynało się od tego że był sobie pan i pani i długo sie starali o dziecko a dzieci miec nei mogli i juz sie poddali. Dzisiaj czytałam roszpunkę i oczywiście opowiadanie zaczynało się dokładnie tak samo. Dziewczynki z zapałkami to juz na pewno nie czytac dziecku bo koszmar nocny murowany.

Albo za czasów Andersena mieli jakies problemyz niepłodnością, a juz stanowczo nie znali duphastonu, albo ktoś miał jakąś straszną depresję żeby takie rzeczy wypisywać :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry