lorelain nie robiłam żadnych badań. Moja ginekolog nie zleciła mi żadnych. To była puerwsza taka ciąża u mnie. Powiedziała żebym się narazie nie przejmowala i nie brała tego do głowy bo wiele ciąż sie tak kończy i kobiety nawet nie wiedzą ze były w ciąży. Dała nam również zielone światło do dalszych starań. I szczerze to nie sądziłam ze po poronieniu zajde w ciążę zwłaszcza ze przytulanie bylo dwa dni przed owu a potem już nie. No i wogóle nie spodziewałam sie ciąży od razu po poronieniu. Wiec jak zobaczyłam dwie kreski to trochę zdebialam no i oczywiście zaczęłam sie martwić. Z własnej inicjatywy robiłam sobie progesteron 7 dni po owu i miałam 15,63 ng/ml. No i teraz strasznie się denerwuje ze znów coś będzie nie tak...
galaxia nie przejmuj sie badaniem bety. To zwykle pobieranie krwi. Ja nigdy nie patrzę jak mi sie wkluwa i ile krwi pobiera bo wolę nie wiedzieć i to jest dobra metoda. Po prostu patrzę w druga stronę.