Hej, hej! Jestem bardzo ciekawa, co takiego zwiastuje mój obecny cykl. Pojawiły się moje "znajome" bóle brzucha, których nikt jeszcze nie zidentyfikował, jedynie gin podejrzewa rosnący pęcherzyk, który nie pęka.
W grudniu postanowiłam obserwować bóle i oto wyniki do dzisiaj:
I cykl - bóle jak cholera, głównie w I fazie cyklu (między 6-12dc), bóle bardzo podobne do miesiączkowych, niemal identyczne, w 12dc pęcherzyk 25mm i prawdopodobnie nie pękł
II cykl - cykl praktycznie bezbólowy
III cykl - ponownie bóle od ok 7dc, identyczne jak w I cyklu, z waszych opisów jest to ból jakby owulacyjny lub miesiączkowy...coś w tym stylu, pęcherzyk pewnie rośnie...
Podsumowanie: bóle pojawiają się prawdopodobnie
co drugi cykl, zapewne związane z jajnikami.
Mierzę solidnie tempkę, zobaczymy co będzie. Jak dziś nie przyjdą testu owu z allegro to będę zła

hihi