reklama

Staraczki grudniowe 2012

emalia ale ślicznie serduszkowo u Ciebie na wykresie ;-)

u mnie też pochrzaniony cykl, a zresztą już powinnam się przyzwyczaić bo u mnie wszystkie cykle są pochrzanione, hehe

dziś zaliczyłam kolejny skok, organizm nie daje za wygraną i nadal próbuje, szkoda tylko, że po każdym takim próbnym skoku tempka nie utrzymuje się i nie rośnie...

o godz 11 tempka jeszcze wyższa bo 37,1, pomyślałabym, że szykuje się jakieś choróbsko ale gardło mnie nie boli, kataru nie mam, zatem o co kaman?

kasieczek wykres bardzo obiecujący, mówisz, że jest bladzioch???? hmmm hmmm... no ale skoro w poprzednim cyklu też był bladzioch i nic z tego nie wyszło to lepiej sie nie nakręcać i jednak poczekać na tą betkę. Życzę Ci z całego serducha by betka wyszła piękna i na wykresie pojawił się tak bardzo wyczekiwany przez nas wszystkie + !!
 
reklama
kasieczek moje wszystkie cykle są szalone ale ten to zdecydowanie sfiksował :baffled:


zaznaczyłam granicę wyższych temperatur ale nie liczę na nic bo nawet jeśli owulka była (chociaż nie wierzę w to za bardzo) to i tak nic z tego nie będzie, no chyba, że NIEPOKALANE POCZĘCIE!!! :-D :-D :-D
 
Cześć dziewczyny,

ja dzis już po sikańcu, który niec nie wykazał, tempka ciut niżej, czas rozwiać nadzieje i popatrzeć prawdzie w oczy.... ;/

kolejny dzień edukacji!
 
kasieczek kurcze, szkoda, że test nic nie pokazał ale idź dla pewności jutro na betę, wiesz jak to jest póki nie ma @ to jest nadzieja :tak:


a ja się wkurzyłam.... los jest jednak mega złośliwy, jak w poprzednich cyklach codziennie rano zaklinałam tempkę by skoczyła i pięknie rosła to dziś rano mierząc temperaturę myślałam, spadnij, spadnij bo inaczej będzie mi szkoda, że owulacja się zmarnowała, bo przez te nasze sprzeczki i ośle upory nie było przytulanek...

no i co? złośliwa tempka poszła jeszcze bardziej w górę :wściekła/y:
 
Kurde Karola - szkoda że nie bylo serduszkowo! ide jutro na betke ide ale chyba nie ma co..
kolejny etap staranek - jak z bety nici - to robie badanie na te wszystkie bakterie, może to mi uniemozliwia zafasolkowanie, no i mój 21 maja znów idzie na badanie, no i zobaczymy jak z nim! może bedzie jednak potrzebna inseminacja. no i hormony tarczycy sobie machne od razu na tygodniu i zobaczymy! Troche podupadam psychicznie, najlepiej bym to pieprznęła i pojechała z moim się gdzies byczyć i seksić na luzaka, ale cóż.. związana stymulacją, monitoringami, badniami na taki luz i nie myślenie o tych dniach jest po prostu niemożliwe!
 
Kasia @ nie ma póki co... Zobaczymy co Ci ta beta powie jutro ja trzymam kciuki mocno.

Ja proponuję zająć się tą tarczycą tak na serio. Idz do endokrynologa i się z nim porządnie skonsultuj. Ja Ci powiem że jak tak patrzę wstecz ile razy mogłam już przez przypadek zaciążyć to dochodzę do wniosku że serio niedoczynność "ratowała mi tyłek"
a jak już wszystko mi się unormowało to zaskoczyliśmy:blink:
 
Annie - wizyte u endo priv mam 21 maja we wt, z racji tego ze na bank każe mi powt badania ( wiec by nie czekac i nei tracic kasy na nast wizytę) badania powtórze w tym tyg z dodatkiem ft3 i ft4 by na wizyte iśc z gotowymi.

A z betą no zobaczymy, jakoś już nadzieje straciłam.. ale rano beta po 13 mam wizytę, i zobaczymy.

A ty Annie kiedy masz wizyte i kiedy pochwalisz się maleństwem :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry