reklama

Staraczki grudniowe 2012

Jestem juz po wizycie i wyglada na to ze plemniczki sa malk ruchliwe z powodu sklejania sie a sje sklejaja bo prawdopodobnie moj maz ma infekcje pokk co czekam az moja ginka wroci z sanatorium i zobaczymy co ona powie.

Co do peku to wyglada to tak ze sluz typu peak moze wystapic nawet kilka razy w cyklu . Sluz typu peak to taki sluz ktory jest albo rozciagliwy albo jest uczucie lubrykacji albo jest przezroczysty oczywiscie najleprzy jest gaki ktory ma wszystkie te cechy. Sluz peak moze wystapic wiecej nkz raz w cyklu z powodu stresu ale przewaznie swiadczy o policystycznych jajnikach. Sluz zalezy od poziomu estrogenu i moze byc tak ze wzrasta estrogren pojawia sie sluz ale cos chamuje dalszy wzrost estrogenu a co za tym idzie nie ma wzrostu lh i pecherzyk zamiast peknac zatrzymuje sie we wzroscie i tak moze byc nawet kilka razy w cyklu . To ktory peak sluzowy byl tym ktory prowadzi do owulacji da sie stwierdzic dopiero na koniec cyklu kiedy przyjdzie @. Poza tym jak sie zrobi badanie estradiolu w 7 dniu po peaku mozna stwierdzic czy owu byla i tam ja w poprzednim cyklu robilam i poziom estrogenu byl 150 i powiedzial ze owulka na 100% byla wtedy co ja wyznaczylam.

Mam nadzieje ze napisalam to sensownie i zrozumialyscie o ci chodzi :-)
 
reklama
Witajcie dziewczyny!

ja już po wizycie, ciąży brak.

tsh - 5,1 (norma 0,27-4,2) czyli troche mniej niż w pierwszym lab(6,19), ale gin kazał iść do endo po leki
ft3 - 2,75 (norma 2-4,4)
ft4 - 0,96 (norma 0,93 - 1,7)

Poza tym robiłam dzis te badania na bakterie, no i na 10 dni roboczych bedzie wynik. No i nowa stymulacja, i powiedzial ze jak wyniki bakteri beda oki, to przygotowujemy sie do inseminacji. ale to się okaże jak będe na monitoringu. z racji tego wypisalam mojego z badania żołnierzyków, bo będa badane przy inseminacji. przed nia jeszcze bede musiała robić badania wirusologiczne. ale to czas pokaże.
Mówie mu ze już dwa cykle po owu ciągle mnie jajniki bolą, a on ze zaczynają pracowac i że ok, zrobił usg i torbieli nie ma żadnej. wiec spoko. no i że wizyta dłużej trwała niż normalnie to 100 sobie policzył. dzis już majątek poszedł na te wszytskie badania ;/
 
Kasia wiem cos o tych wydatkach ja dzisiaj za wizyte zaplacilam 150 zl ale powiedziala ze juz jestem dobrze obcykana wiec mam przyjsc za trzy miechy jak mi sie karta obserwacji skonczy. Zasuwaj do tego endo i bierzemy sie do roboty ja maj mam w plecy wiec gdzies tam dopiero czerwiec znowu staranka.
 
kasieczek porozmawiaj jeszcze z nim, a ma jeszcze jakieś inne argumenty poza tym, że to nie "jego robota"?

kurcze jak dla mnie to nie jest żaden argument... jeśli chce się mieć dziecko to robi się wszystko by osiągnąć wymarzony cel.



ps. dobija mnie ta moja temperatura :-(
 
Karola, ja wiem o co mu chodzi, bo dla niego wszytsko zaczęło się 9 miesięcy temu, gdy podjęliśmy ta decyzje i on z takimi opcjami by się jeszcze nie spieszył tylko popróbował!

Z kolei u mnie cały ten stan psychiczny, chęc posiadania maleństwa to nie 9 miesięcy starań, to czas od kiedy pojawił się problem z moim okresem, od kiedy okazało sie że 1/4 cykli jest owulacyjna a jest ich 6 w roku... to juz kilka dobrych lat! Podczas których mój instynkt macierzyński się nasila.. A dla mojego to sprawa świeża..

Łukasz ma pozytywne nastawienie do tego i jest pewny, że nam się uda, nie traci nadziei tylko chce działać.

Z kolei ja, troche juz podupadam!

A kasy to ja juz nie licze ile poszło od poczatku starań..

dzis cały dzień się jakoś trzymałam, teraz chyba napięcie przed @ i łzy mi się cisną same, emocje zchodza ze mnie..!
 
Witajcie kochane ja położyłam starego spać bo jutro na rano do pracy i lookam tu do Was ;-)

Kasia no szkoda cholerka jasna :no: a wszystko wskazywało na fasoline...
a co do wizyty u endo to powiedz mu odrazu że robicie bejbika bo inaczej da Ci coś na delikatne zbicie TSH i znowu szkoda Twojego czasu. Bo to że TSH ma być w granicach norm to pikuś tylko do zafasolowania potrzebne jest 2,0-2,5. Więc wiesz żeby nie tracić czasu odrazu mu nakreśl sytuację.

Karola szkoda czasu na obrażanie ale z drugiej strony wiem że jak się człowiek zaprze to nie ma przebacz :-)

marcia przyjdzie czerwiec, córę na wakacje wygonić i ganiać z chłopem działać w każdym kącie domu :-)

Ja trzymam cały czas kciukasy za Was kochane i fasoli też mówę że ma trzymać ;-)

dawno nie pisała u nas i avensis i marka i góralka i Anulka... gdzie się podziewacie??
 
Annie, Anulka z tego co pamiętam chciała odpocząć od forum i wyluzować ogólnie. Zaglądam czasem do niej na wykresik na npr. Napewno czasem tu zagląda :)

Kasieczek
, kurczę, doskonale Cię rozumiem - zresztą pewnie my wszystkie - ta chęć posiadania dzidziusia, tłumiona czasem latami...nagle wybucha i jest nie do pokonania....To pewnie siła natury i nic na to nie poradzimy bo jesteśmy kobietami.... Wiesz co, jestem bardzo ciekawa jak to wyjdzie po zbiciu TSh u Ciebie bo u Annie zadziałało :)

Marcia, a jak tam bóle "kolkowe" - te nasze? Powiedz mi, a w tym cyklu co Ci lekarz powiedział, że owu była na 100% to też miałaś bóle? u mnie w tym cyklu ciutkę ciszej , chyba, że to cisza przed burzą.... Dziś znowu podejrzewałam endometriozę...co jakiś czas nachodzi mnie nadal ta myśl...

Karola, z tą tempką to różnie bywa, już pisałam nieraz..czasem owu jest w tracie skoku lub np 2-3 dnia wyższych tempek (chyba, że książkowy organizm a do tych chyba nie należymy :P) - widzę, że 35dc serduszko było i to rano, więc nigdy nie wiadomo.... :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
nanncy też czytałam, że dni płodne to 5 dni przed skokiem i do 3 dnia wieczorem po skoku, ale ponoć największe szanse na zajście są by bobosexy są przed owulacją.

wczoraj czytałam, że tak późny skok może oznaczać LUF czyli zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka jajnikowego.

Podczas prawidłowego cyklu płciowego około 14 dnia licząc od pierwszego dnia miesiączki, na skutek zmian hormonalnych dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graffa i uwolnienia komórki jajowej. Pęcherzyki jajnikowe przekształcają się w ciałko żółte.
W zespole LUF w wyniku różnych nieprawidłowości, pęcherzyk jajnikowy dojrzewa prawidłowo, lecz komórka jajowa nie zostaje uwolniona. Może to występować tylko w niektórych cyklach miesiączkowych, ale może się także powtarzać w każdym cyklu, prowadząc do niepłodności.

Ważna informacja: w LUF z niepękniętego pęcherzyka uwalnia się progesteron w niskim stężeniu i on daje "złudzenie" prawidłowego cyklu.


a u mnie tempka znów w górę :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry