reklama

Staraczki grudniowe 2012

Cześć dziewczynki!
mam dzis dość! jak wyszłam do Gina o 8.45 tak wróciłam o 15!!
A oto moja dzisiejsza historia.
Poszlam do mojej kliniki niepłodności ( nawiasem mówiąc nabrałam wiary w mojego lekarza - dzisiejsza wizytą się wybronił) Miałam monitoring - 10dc - 1 pęcherzyk 11 mm cxyli bardzo marnie na taka stymulacje, i powiedział ze przy nastepnej stymulacji ( tej już przed inseminacją) bedzie trzeba zwiękrzyć dawkę stymulantów. powiedziałam mu o traczycy, wiec przerwamy! Odebralam wyniki - i nie mam żadnego bakteriona :):) poa tym pytałam o badanie drozności jajnikow ( bo nei ma sensu robić inseminacji, jak okaże sie ze niedrozne sa) no i powiedział ze najlepiej zrobić Laparoskopie - ( kamera przez pępek i bada sie macice i jajniki, dodatkowo jajniki policystyczne mające gruba ściane, która często blokuje uwalnianie komórki przy laparo się ją nakuwa celowo) no i sie pytam ile taka przyjemnośc, a on do mnei ze mi na nfz zrobi o ile jestem ubezpieczona ;):):):) bo on przyjmuje w takim priv szpitalu i tam to robią, Wiec jak tarczyca sie unormuje to do niego na badanko, i działamy! No i gadka szmatka, chwile tam siedziałam i wziął 50 pln!!

w szoku byłam i taka podniecona , poszłam się zarejestrować do mojego byłego gina-endo ( co mi dawał dupka i blokował owu) z zamiarem naciagnięcia go na dodatkowe badania już na nfz ( chodziło mi w szczególności o PROLAKTNĘ, która leczyłam). Gin przyjął mnie od razu, (oczywiscie nic nie mówiłam o priv leczeniu i stymulacji), powiedziałam mu tylko ze miałam sie wstawic za pół roku od ost wizyty wiec jestem! i ze ost tsh mi wyszło 6 u lekarza rodzinnego i ze 3 dzien biore tabsy! okazuje się ze tsh z grudnia bylo 7!!!!! sam gin był zdziwiony że nic mi nie przepisał ( ZA***IŚCIE!!) mówie mu ze tylko mi pan kazal brać Dupka i się starac - on na to - o nie nie, tak nie ! ( no to kur..!!) - także widzicie jakiego miałam gina :) w sumei dobrze ze się zafasolkowac nie udało, bo by kiepsko i tak było... dał mi skierowanie na badania - ponownie tsh, ft4, prolaktyna, i przeciwciała antyTPO ( to z tarczyca zwiąane) wyniki miała po godzinie i znów wizyta u niego. no i kurde:
tsh - 2, 170!!!!!!!!!!!! ( norma 0,27-4,2) no i ja sie pytam jakim cudem?? tzn, że moge się starac. ale w to nie wierze i ide powt badania!
prolaktna 5,43 (norma 4,79 - 23,3) wiec piekna wreszcie :)
ft4 1,21 (0,93-1,71)
no i te przeciwciała antyTPO 181,93 (norma 0-5,61) wiec diagnoza - Hashimoto! :(

z tego wszytskiego, z szoku zapomniałam sie spytać czy mam brać dalej na tarczyce czy nie. nic mi nie dał, powiedział ze jak nei zajde w ciąże to za 1,5 miecha się zjawić, a jak zadje to od razu do neigo i zbadać tsh i ft4. po wyjściu zadzwoniłam od razu i umówiłam sie na znów na monitoring, i badanie tsh, no bo jak sie okaze że można to co :) w tym miechu naturals w takim razie ( o ile wyniki tsh się powtórzą tak samo na poziomie 2) no i umówie sie na tą laparoskopie od razu, bo póki co jestem ubezpieczona ale tylko do 27.06, bo wtedy studia kończe. także nie wiem co mi moja tarczyca świruje, i co w związku z chorobą Hashimoto - przy drugiej wizycie gin juz kończył dyżur wiec na szybcika ze wszytskimi i dlatego nie wiem co i jak. po całym tym zamieszaniu, poszłam zapisać sie na prawko ( okazuje się ze jakas mega papierologia niczym można przystapić do kursu) - oznajmiłam to mojemu Ł i gośc jest w szoku :P:P teraz musi klękac i się oświadczac bo taka była umowa :D:D:D a gośc myślał, że sie nie odważe! hahhahhhahaah!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Emalia, jak samopoczucie???
Kasieczek
, ja pierdziu! Co za dzień! :szok: No i to hashimoto - szok !!! TSH to ewidentnie Ci skacze. MOje raz wyszło 5 a raz 2,5 i też nie wiadomo, będę powtarzać ale Anty TPO mam w normie. Nastraszono mnie jednak Hashi bo podobno teraz cyt: "szaleje" :eek:. MOja koleżanka to ma. Hashi napewno ma wpływ na zachodzenie w ciążę i chyba dobrze by było gdybyś brała na to jakiś lek. Swoją drogą, ciekawe, czy hashi ma np. wpływ na funkcjonowanie jajników? Może zaleczenie tego pomoże w stymulacji? Kurczę, Kasieczku, wejdź może na staraczki z chorobami tarczycy i popytaj tam o to wszystko....

Znalazłam coś takiego:

" U kobiety z chorobą Hashimoto istnieje powiązanie z częstością poronień lub z problemami z zajściem w ciążę. Związane jest to z zaburzeniem układu odpornościowego kobiety".

Kasieczku, tu jest chyba odpowiedź na to, że ciągle jakieś choróbsko Cię łapało
:dry:. Koniecznie lecę zbadać TSh jeszcze raz, jak tylko wrócę z urlopu !!!!!




 
Ostatnia edycja:
Kasia to o dupę rozbić tak ci szczerze powiem bo jak nie unormujesz anty to musisz sie liczyć z poronieniem. Tsh w normie owszem i pewnie zafasolkujesz ale twoj organizm bedzie atakował fasole jak intruza. Lepiej zajmij sie tarczyca na spokojnie przez ten miesiąc i przygotuj do inseminacji. Bo tak wybulicie kupę kasy a pózniej bedzie dramat. Lepiej teraz zapobiegać niz pózniej.
 
Dzięki Annie - teraz chce sprawdzic tarczyce raz jeszcze, bo dopiero jak bedzie w porządku to można zrobić laparo!

ide nas siłownie bo mnei ten dzień dzisiejszy lekko przytłoczył!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry