no więc tak: w oby dwóch jajnikach są liczne drobne pęcherzyki, największy ma chyba coś ok 8 mm, tak więc na 100000%%%% w najbliższych 3-4 dniach owulacji nie będzie (pfff, też mi nowina, to i bez monitoringu wiedziałam

)
Gin zrobił mi dodatkowe badanie na czystość pochwy (35 zł extra, wrrr), na kolejny monitoring idę w sobotę o godz 18, koniecznie musimy zrobić to badanie nasienia, a i w następnym cyklu będę miała sprawdzaną drożność jajowodów. Gin mi gada o tej drożności a ja na to: ale kiedy tą drożność będziemy robić? za ile miesięcy? on: no w następnym cyklu! ja: ooo jaaa, tak szybko??? on: a na co Pani chce czekać??? nie ma na co czekać, bierzemy się do roboty!!!
no i wreszcie chłop zaczął sensownie gadać! :-)
no ciekawe jak to będzie z tą moją owulacją... wg moich wykresów ten cykl będzie bezowulacyjny no ale może wreszcie coś się zmieni... oby!
hormony mam ok (tzn jeszcze czekam na wynik f-testosteronu).
najbardziej jestem zaskoczona prolaktyną bo byłam przekonana na bank, że będzie podwyższona, bo ja non stop w stresie + do tego nerwus ze mnie straszny a tu zonk. Prolaktyna poniżej normy... Norma jest 127-637 a ja mam 116,1
hmm, a może to niedobrze, że jest poniżej normy?
ylko TSH mnie zmartwiło, w październiku było 2,6 i naszym celem było by spadło do ok 1 a to cholerstwo zamiast spaść to jeszcze kurde urosło... teraz mam 3,05
no i teraz muszę zrobić kolejne badania, ft3 i ft4 :-(