Dzięki Dziewczyny za wsparcie !!! No szaleję, szaleję po domku. Wysprzątałam chałupę, zrobiłam pomidorówkę i kładę się do łóżka bo jak to już u staraczek bywa na koniec cyklu - wstałam niemal z kurami, chyba jeszcze ciemno było... Póki co okresu nadal nie ma, sucho, nic a nic. Jedynie przy korzystaniu z wc - biały śluz, no i oczywiście piersi bolą niemiłosiernie po bokach. To na tyle.
Kasieczek, po wyniki idę ok 15ej, poczekam na męża aż wróci z pracy i pójdziemy po nie razem, jakby co będą miała komu wypłakać się w rękaw, bez względu na wynik.