nanncy annie ma świętą rację, przeczytałam wszytstko co napisała od deski do deski i podpisuje się po tym rękoma i nogami!
annie mądra babka z Ciebie, trzeba Ci polać*!!!
(*soku)
marcia wyślij no jedną miseczkę tej fasolki, jejku jak ja uwielbiam fasolkę po bretońsku
dziewczyny, problem mam...


że tak powiem
intymny 



od 3 tygodni biorę Luteinę dopochwowo, do tego jest taki plastikowy aplikator no i od 2-3 dni za każdym razem jak sobie ją aplikowałam to mnie trochę pobolewało. Wczoraj coś mnie zabolało mocniej, zaczęłam tam macać a tam jakiś guzek przy wejściu do pochwy



jest twardy, trochę mniejszy od tic-taka, ciut boli jak dotykam. Wystraszyłam się i nie mogłam spać w nocy. Dziś przewertowałam internet i wszystko wskazuje na to, że to zatkanie ujścia gruczołu Bartholina.
Zapaleniu gruczołu Bartholina często towarzyszy zaczerwienienie, obrzmienie lub pojawienie się guza w przedsionku pochwy. Gruczoły Bartholina mają rozmiar ziarnka grochu i leżą po obu stronach przedsionka pochwy (po jednym z każdej strony).
Przyczyną zapalenia gruczołu Bartholina jest najczęściej zakażenie bakteryjne. Na skutek infekcji dochodzi do obrzęku i zatkania ujścia przewodów wyprowadzających - produkowana wydzielina zaczyna zalegać w gruczole.
może podrażniłam sobie ten gruczoł aplikatorem od Luteiny, zrobiła się tam jakaś malutka ranka i stąd ten spuchnięty guzek
czy któraś z Was miała do czynienia z czymś podobnym???
dobrze, że jutro mam wizytę to zaraz powiem Ginowi o tym niefajnym odkryciu, mam tylko nadzieję, że to nie ma i nie będzie miało złego wpływu na Maleństwo :-(