• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

Zdarza sie że np ktos na testy jakby nie reaguje ale to za kazdym razem a nie typowo tylko przez 1 cykl. Moze wadliwe sie trafily? Bywa i tak.
Ja po szczepieniu na covid normalnie mialam owulacje. 1 tydz po 2 dawce akirat bylam na kontroli u ginekologa i tak trafilam ze owu byla.
Moze po prostu nie masz owulacji teraz jak ci nie wychodza te testy ktore wczesniej wychodzily?
Ja po 2 dawce mialam ogólnie krótszy cykl i brak owu napewno. Ale w tym cyklu wszystko na nią wskazywało ale testami jej nie wyłapałam. Idę w przyszłym tyg do gina to podpytam jak możemy to monitorowac
 
reklama
Ja po 2 dawce mialam ogólnie krótszy cykl i brak owu napewno. Ale w tym cyklu wszystko na nią wskazywało ale testami jej nie wyłapałam. Idę w przyszłym tyg do gina to podpytam jak możemy to monitorowac
Byc moze po prostu nie trafilas na pik,zdarza sie i tak. Czasami pik trwa caly dzien a czasami jest do wylapania tylko przez krotką chwile takze bardzo mozliwe ze ominelas 😄
 
Ogolnie jestem pesymistką (niestety) ale gdyby udalo sie w tym cyklu to data porodu wypadalaby na naszą 7 rocznicę związku. Synek miał datę porodu na moje 22 urodziny, przyszedł wcześniej ale jednak czułam, że to przeznaczenie. Może i tym razem tak będzie? Kto wie...
Bardzo bym chciała ale nie będę się chyba zbyt nastawiać bo to nie jest możliwe aby wyszło znowu od razu a choćby nawet to ten strach o kolejną stratę jest straszny. Nawet wczoraj myślałam i chciałam zrezygnować...ze strachu ale stwierdziliśmy z narzeczonym, że cokolwiek nie będzie to damy radę. Boję się ale chyba każda z nas ma w sobie ten strach.
 
Ogolnie jestem pesymistką (niestety) ale gdyby udalo sie w tym cyklu to data porodu wypadalaby na naszą 7 rocznicę związku. Synek miał datę porodu na moje 22 urodziny, przyszedł wcześniej ale jednak czułam, że to przeznaczenie. Może i tym razem tak będzie? Kto wie...
Bardzo bym chciała ale nie będę się chyba zbyt nastawiać bo to nie jest możliwe aby wyszło znowu od razu a choćby nawet to ten strach o kolejną stratę jest straszny. Nawet wczoraj myślałam i chciałam zrezygnować...ze strachu ale stwierdziliśmy z narzeczonym, że cokolwiek nie będzie to damy radę. Boję się ale chyba każda z nas ma w sobie ten strach.
Ja bardzo mocno wierzyłam w pierwszy, drugi i trzeci cykl starań a teraz moja wiara jest już prawie znikoma... pozwalam się zaskoczyć 😂😂
A strach jest większy odkąd zaczelam czytać wpisy tu na forum szczerze mówiąc... w moim otoczeniu raczej same szczęśliwe zakończenia (albo o tych mniej szczęsliwych się nie mówi po prostu )
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry