Nel331
Fanka BB :)
To jeszcze jest trochę czasu!Niedziela/poniedziałek...lzobaczymy
Ja jutro chyba 10 dpo i się zastanawiam nad testem ale nie wiem dlaczego mi to przyszło do głowy. Chyba chce sobie urodziny zepsuć bo jestem masochistką !
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
To jeszcze jest trochę czasu!Niedziela/poniedziałek...lzobaczymy
Ja już nie mam złudzeń...niegdy co prawda nie testowałam tak szybko.To jeszcze jest trochę czasu!
Ja jutro chyba 10 dpo i się zastanawiam nad testem ale nie wiem dlaczego mi to przyszło do głowy. Chyba chce sobie urodziny zepsuć bo jestem masochistką !
Czytam, co piszesz i myślę, że psycholog mógłby Ci bardzo pomóc... WspieramSpecjaliści są jednogłośni – jeżeli chcemy przełamać psychiczną blokadę prowadzącą do niepłodności, musimy przede wszystkim uświadomić sobie tkwiące w nas negatywne emocje i napięcia. Warto w tym celu poważnie rozważyć wizytę u psychologa. Najważniejsze jednak, aby nie dopuścić do przesadnego skupiania się na powiększaniu rodziny, podporządkowywania wszystkich myśli i działań prokreacji, sprowadzania seksu do mechanicznej czynności. W przypadku wielu par, to właśnie pogodzenie się z losem i zaprzestanie dalszych usilnych starań o potomstwo owocuje szybkim zajściem w ciążę!
Ja to wszystko mam...
To normalne emocje - straciłaś ciąże ale j jakieś wyobrażenia, plany, na najbliższy czas.Ja sie trzymałam jakoś do zeszłego roku. Kiedy się dowiedziałam w styczniu że ciaza obumarła to mam wrażenie że ja również. Jestem zupełnie inna po tym wydarzeniu. Moja psychika, emocje...
Tez miała taki czas że płakałam jak go nie było w domu. Czasami nie mogłam opanować i płakałam w łóżku.
Teraz nie płacze, ale w mojej głowie jest ciągle myśl o straconym dziecku. Nie potrafię o tym nie myśleć. Każdego dnia to rozkminiam. Pogodziłam się niby z tym, tak miało być...
Chciałabym zacząć właśnie znaleźć sposob jakiś żeby przestawić swoją głowę na inne tematy, żeby nie myśleć wiecznie...jeszcze sposobu nie znalazłam.
To niemedyczna bzdura, co przytoczyłaś. Niepłodność nie wynika z nastawienia i winienie tego, że nam zależy to nic innego niż typowe „victim blaming”Specjaliści są jednogłośni – jeżeli chcemy przełamać psychiczną blokadę prowadzącą do niepłodności, musimy przede wszystkim uświadomić sobie tkwiące w nas negatywne emocje i napięcia. Warto w tym celu poważnie rozważyć wizytę u psychologa. Najważniejsze jednak, aby nie dopuścić do przesadnego skupiania się na powiększaniu rodziny, podporządkowywania wszystkich myśli i działań prokreacji, sprowadzania seksu do mechanicznej czynności. W przypadku wielu par, to właśnie pogodzenie się z losem i zaprzestanie dalszych usilnych starań o potomstwo owocuje szybkim zajściem w ciążę!
Ja to wszystko mam...
Ze wszystkim masz rację. Ale jeśli ktoś nie radzi sobie emocjonalnie z tym wszystkim, to terapia może wnieść w życie tej osoby wiele dobrego.To niemedyczna bzdura, co przytoczyłaś. Niepłodność nie wynika z nastawienia i winienie tego, że nam zależy to nic innego niż typowe „victim blaming”
To że ktoś ma PCOS, mutacje, trombofilie, złe wyniki nasienia, potrzebuje pomagania cyklu, inseminacji, invitro to nie wina nastawienia.
Nie wystarczy odpuścić, nie myśleć, pojechać na wakacje itp.
Niepłodność trzeba diagnozować i leczyć (oczywiście mówię o prawdziwej niepłodlodnosci a nie kilku nieudanych cyklach / jednej stracie itp)
Oczywiście ! Tu się zgadzam w 100%Ze wszystkim masz rację. Ale jeśli ktoś nie radzi sobie emocjonalnie z tym wszystkim, to terapia może wnieść w życie tej osoby wiele dobrego.
Ja wiem, że to normalne emocje, z którymi trzeba się zmierzyć i sobie poradzić.To normalne emocje - straciłaś ciąże ale j jakieś wyobrażenia, plany, na najbliższy czas.
Ja właśnie w poniedziałek miałam termin na prenatalne. To była ostatnia z „ciążowych” wizyt które odwołałam. Ostatni termin w kalendarz który miałam w związku z tą ciążą. I chociaż uważam że radzę sobie ze stratą super to w takie dni boli TK wszystko trochę bardziej.
Nie no ja nie odnoszę tego do przeszkod których trzeba szukać i ewentualnie diagnozować.Oczywiście ! Tu się zgadzam w 100%
Ale mam dość obwiniania chorych że są chorzy. Wyobrażasz sobie powiedzieć osobie z rakiem lub cukrzycą, że to przez to że za bardzo się martwi i lepiej niech pojedzie na wakacje bo najwazniejsza jest czysta głowa ?