• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

Myślisz ze u mnie dawka 1 x 500 glucophage xr będzie za mała?
Myślę, że tak. Sądzę, że powinnać na prwno 2x500.
Ale zależy też jak się będziesz czuła. Kto ci zalecił tą dawkę? Może warto zasięgnąć porady endokrynologa-diabetologa zajmujacego sie tez pidejsciem do ciąży bo jakby nie było przy staraniach inaczej to wygląda trochę
 
reklama
Oczywiście ! Tu się zgadzam w 100%

Ale mam dość obwiniania chorych że są chorzy. Wyobrażasz sobie powiedzieć osobie z rakiem lub cukrzycą, że to przez to że za bardzo się martwi i lepiej niech pojedzie na wakacje bo najwazniejsza jest czysta głowa ?
No pewnie, że to głupota, która robi więcej szkody niż pożytku. Tym niemniej wierzę w to, że do ciąży jest potrzebna równowaga hormonalna w baaaardzo szerokim znaczeniu tych słów. A stres i milion negatywnych emocji tę równowagę zaburzają. Jestem zwolenniczką holistycznego podejścia do problemu i myślę, że bardzo dużo jesteśmy w stanie zrobić w temacie porządkując nasze życia pod wieloma kątami - emocje, tryb życia, jedzenie, sen, aktywność fizyczna itd. To wszystko są naczynia połączone, które wpływają na nasz układ hormonalny, czy nam się to podoba, czy nie. I to, co jest skutkiem jednego, może być przyczyną drugiego.
 
To niemedyczna bzdura, co przytoczyłaś. Niepłodność nie wynika z nastawienia i winienie tego, że nam zależy to nic innego niż typowe „victim blaming”
To że ktoś ma PCOS, mutacje, trombofilie, złe wyniki nasienia, potrzebuje pomagania cyklu, inseminacji, invitro to nie wina nastawienia.

Nie wystarczy odpuścić, nie myśleć, pojechać na wakacje itp.
Niepłodność trzeba diagnozować i leczyć (oczywiście mówię o prawdziwej niepłodlodnosci a nie kilku nieudanych cyklach / jednej stracie itp)
Dokładnie!!!
Nic mnie tak nie irytuje jak tekst odpuść to się uda
 
Nie no ja nie odnoszę tego do przeszkod których trzeba szukać i ewentualnie diagnozować.
Chodzi mi o to że ja teraz podporządkowałam temu tematowi całe swoje życie. I chciałabym się pozbyć tego ciągłego myślenia o tym. I nie chodzi mi tu o to żeby odpuścić I nic nie robić. Bo przecież jeżeli jest jakas medyczna przeszkoda to odpuszczenie bez leczenia np nic zupełnie nie da.
Ale moja krytyka nie była skierowana do Ciebie tylko do „specjalistów” którzy obwiniają kobiety za ich chorobę.
Bo w tym co przytoczyłaś napisane jest to tak jakby to postawa kobiet była odpowiedzialna za ich problemy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry