Bibi89
Fanka BB :)
Oj tu się nie zgodzę, z resztą Kasia wyjaśniła. Po covidzie warto zrobić kompleksowe badania plus usg albo rtg płuc.Czemu? Przecież choroba nie ma totalnie żadnego wpływu w czasie zapłodnienia czy zagnieżdżenia.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Oj tu się nie zgodzę, z resztą Kasia wyjaśniła. Po covidzie warto zrobić kompleksowe badania plus usg albo rtg płuc.Czemu? Przecież choroba nie ma totalnie żadnego wpływu w czasie zapłodnienia czy zagnieżdżenia.
I krzepliwość.. Krew w ciąży zwiększa krzepliwość a po covidzie również możemy mieć zwiększona krzepliwość co może doprowadzić do różnych problemów zaczynając na poronieniu kończąc nawet poważniejszymi skutkami dla mamy.Oj tu się nie zgodzę, z resztą Kasia wyjaśniła. Po covidzie warto zrobić kompleksowe badania plus usg albo rtg płuc.
DokładnieKażda z nas przechodzi praktycznie co miesiąc rozczarowaniaale nie ma co się poddawać.
A dlaczego sądzisz ze masz problem z drożnością ?No to w takim razie nie moge sie wcale starac bo mi ciągle coś dolega, ciągle coś mnie boli. Nie ma sensu tracić miesiaca bo bylismy chorzy. Ja sadze ze u mnie jakis glebszy problem jest. Pisalam do ginekologa. Mam isc na laparoskopie ale sie boje i czekam co mi odpowie moze cos innego wymysli...droznosc albo histeroskopia...nie wiem. Szczerze...mam dosyc..starania nie są na moje nerwy. Za duzo mnie kosztują te rozczarowania.
Jestem typem osoby, która jak szybko nie osiągnie celu poddaje się całkowicie. Nie mam już zupełnie mocy.Każda z nas przechodzi praktycznie co miesiąc rozczarowaniaale nie ma co się poddawać.
Przy enometriozie tak bywa a ja po lewej stronie mam okropne bóle plus jajnik jest schowany za jelitem. Prawdopodobnie może być z nim zrośnięty albo z czymś innym, że tak to wygląda. Przed ciążą z synkiem zawsze był dobrze widoczny. Bolało mnie tam ale było ok. W kwietniu tamtego roku byłam u 2 ginekologów i też było ok a od pazdziernika już lewy jajnik jest ledwo widoczny. Lekarz musiał się bardzo namęczyć aby go zobaczyć a mnie bardzo bolało (badał mnie 3 razy. Raz w pazdzierniku i 2 razy w listopadzie). Przy stosunkach ból jest taki kłujący, przeszywający że na bank coś tam nie gra. A na prawym miałam tą torbiel a ja w życiu torbieli nie miałam.A dlaczego sądzisz ze masz problem z drożnością ?
Przy enometriozie tak bywa a ja po lewej stronie mam okropne bóle plus jajnik jest schowany za jelitem. Prawdopodobnie może być z nim zrośnięty albo z czymś innym, że tak to wygląda. Przed ciążą z synkiem zawsze był dobrze widoczny. Bolało mnie tam ale było ok. W kwietniu tamtego roku byłam u 2 ginekologów i też było ok a od pazdziernika już lewy jajnik jest ledwo widoczny. Lekarz musiał się bardzo namęczyć aby go zobaczyć a mnie bardzo bolało (badał mnie 3 razy. Raz w pazdzierniku i 2 razy w listopadzie). Przy stosunkach ból jest taki kłujący, przeszywający że na bank coś tam nie gra. A na prawym miałam tą torbiel a ja w życiu torbieli nie miałam.
No wlasnie nastraszyły mnie dziewczyny z jednej grupy, że ahm spada no i druga sprawa właściwie najważniejsza to ja się tak panicznię boję, że tragedia. Chyba najbardziej narkozy. Że się nie wybudzę, że potem bede miec zawroty głowy (panicznie się ich boję) i milion innych rzeczy. Mogłam się umówić na laparoskopię już za tydzien a tak mnie zeżarł stres, że umówiłam się na za kilka miesięcyJa tez mam jeden jajnik schowany za jelitem ale wszystko jest z nim ok. Zrosty miałam, ale po drugiej stronie, przy wyrostku, uwolnili je podczas laparo. Jajowody mimo to były drożne, podczas laparo robili i drożność i histero. Endometriozę skoagulowali gdzie się dało. Jeśli podejrzewasz endometriozę, bo z tego co kojarzę nie masz potwierdzonej diagnozy, to laparo jest naprawdę świetnym wyjściem - załatwisz wszystkie rzeczy za jednym razem, jeśli się da to naprawia co trzeba, no i przede wszystkim - potwierdzisz lub wykluczysz potencjalna przyczynę. Zabieg jest prosty, rutynowy, nie ma się czego obawiać. Wiem, mówią, ze amh spada. No moje wzrosło z 3,7 na 4,7 po laparo [emoji6]
My też krótko ale narzeczony musi wracać do leków jak tylko uda mi się zajść więc to mnie stresuje jeszcze bardziej. Co prawda nie umrze ani nic z tych rzeczy ale są ważne aby zatrzymać rozwój choroby żył a podczas starań nie może ich brać bo nasienie się psuje także dołuje to jeszcze bardziej. Rozumiem cięJa mimo że krótko się staram to też już nerwowo nie wyrabiam... Chciałabym jak najszybciej, bo to oczekiwanie i myślenie wykańcza... U mnie 46 dzień cyklu i nadal cisza... Okresu ani widu ani słychu![]()