Olapalo, w ciężkiej sytuacji jesteś :-( Nie rozumiem tego, ale i nie rozumiem trochę w tym wszystkim Twojego zachowania. Jest jak jest. Teraz dbaj o siebie i fasolinkę, nosisz w sobie ogromny CUD i DAR. Może i lepiej w tej sytuacji poczekać z nowinami.
Ja czuję, że się nie uda. Czuję nerwowość, jaką mam przeważnie przed @. A już okropnie zdenerwowała mnie koleżanka, aż trzęsłam się w środku. Ma spore problemy emocjonalne od lat. Od 2 lat pracuje na śmieciową umowę i zarabia ok 900 zł miesięcznie (a to i tak praca załatwiona przez kogoś, tak raczej by sama sobie nie znalazła niczego). Poznała nowego faceta, standardowo młodszego ok. 5 lat (kolejny bumelant, który nie pracuje) i dziś mi mówi, że się nie zabezpieczają i nie obchodzi jej kiedy ma dni płodne. Aż nie mogę tego wyrzucić z myśli :-( I znając życie - taka zajdzie w ciążę
Mi się śluz zmienił w taki, jaki zawsze mam na ok. 5 dni przed okresem i jest go już skąpo. (ok. 7 dni do okresu mam). Cycki

troszkę mniej bolą, ale za to swędzą. Ja to tak mam, że wsłuch uję się w siebie aż za bardzo, wiem.
W maju też spróbowaliśmy czy się uda i tak się wtedy nakręciłam, że wierzyłam, że się udało.
Gratuluję kolejnym przyszłym mamusiom!
