Kasoki rozumie Cie , ale zobacz moj m tez teraz powinien byc na mnie wsciekly bo polecialam sobie na 5 dni do pl, gdzie mialam tylko jeden dzien zalatwiania, a reszte czasu moglam robic co chcialam wiec siedzialam w domu i tylko do kol poszlam. Jadlam rurki z kremem hehe
A on biedny ze zlamana noga po 4 godz. z dziecmi na placu zabaw byl, bo ladna pogoda. Podziwiam go bo mi sie nigdy nie chce tyle czasu siedziec na placu zabaw...ale on pewnie chcial ich wymeczyc coby ladnie spac szli.
Moja mame to ja musialam prosic by mu pomogla np. ich wyszykowac z rana do przedszkola, ale ogolnie jak ma wszystko zdrowe to sak wszystko robi przy 2 dzieci, obiad, posprzata... No i nic mi nie gada ze sobie latam, a teraz co 2 tyg. Fakt zalatwiam jakies sprawy ale wiadomo, jemu samemy ciezko.
Ale wiem jak sie czujesz i moze Cie pociesze jak powiem ze 2 lata temu w wakacje sie przeprowadzalismy, moj m mial juz zabookowany wyjazd na ponad 2 tyg. A mielismy chate do remontu, musialam sama reszte klamotow z jednej chaty do drugiej wozic, z 2 malych dzieci bo Viki mial 2 latka, jeszcze kuchenki nie mialam i musialam kombinowac z obiadami, ogolnie lipa wtedy byla... Jedyne dobre to ze ladna pogoda byla i cale dnie wlasnie na placach zabaw bo w domu beton byl jeszcze i dzieci sie nawet bawic nie mogly.
Wiem ze jest ciezko byc samemu z dzieckiem / dziecmi ale skoro sie na nie decydujemy to musimy wiedziec ze takie sytuacje beda sie zdazaly.
A co do w***** z sekundy na sekunde to i ja tak mam, nie raz sie z moim pokluce, bo on nie rozumie co to znaczy sie zle czuc i miec mdlisci... Wrecz wkurza go ze chcialam zajsc w ciaze a teraz stekam, wtedy mu mowie by napil sie skisnietego kefiru zagryzl ogorkiem i usmiechal sie do mnie tryskajac energia.
Niestety faceci nie zrozumieja nas bo oni nie maja takich zmian w organizmie...
Np. moj madry brat stwierrdzil ze jak jego zona w ciazy sie dobrze czula to kazdy powinien...
Tak samo oni sie wogle nie kluca, ale dziecka jeszcze nie maja wiec nie wiedza jak to jest jak dziecko sie pozyga w nocy i mimo zmeczenia trzeba wstac. Dla tego nie lubiw jak ktos taki sprzedaje mi swoje dobre rady. Zreszta jak byli u nas to widzialam ze go dzieci meczyly

.
Ja juz 3 przesiadka zaliczona teraz juz do incerness jeszcze z 2 godzinki.