reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

reklama
Witam kochane, a no wczoraj bylo bara bara, jajniki mmnie napieprzaja rowno, juz nie robilamtestu owu, bo wywnioskowalam, ze jak wczoraj mialam dwie tluste to jestem w zenicie LH i nie dam sie zwariowac, maz jest zly, bo on nie chce zadnych sikanych patyczkow na blacie w lazience, to jest glupota itp, moze mu zaufam, w koncu lekarzem jest???jak myslicie???

wracajac do tesciowej, to nie moge powiedziec nie wtraca sie, nie jest nachalna, ale jak juz ja odwiedze to wtraca sie do mojego wychowania cory, tzn nawet nie moge przy niej zwrocic malej uwagi, bo od razu jest z jej strony riposta, ale ja juz jej wiele razy powiedzialam ,ze ma sie pip pip i przestalam tam jezdzic, a czasami mam ochote ja udusic,ona tez tu nie przyjezdza, ostatnio widziala mala 2 m-ce temu, a mieszka miasto obok, a na poczatku mojego bycia z M nazywala mnie imieniem jego bylej, niby przez pomylke, zawsze mowila "ups, przepraszam" ,wiec chyba mozecie sobie wyobrazic moje wk... i niehcec do tej baby...

Tak to sie u mnie przedstawia, jajniki bola, jutro chyba bedzie cd przytulan, szczerze nie ma ochoty, ale coz...
 
heeej,właśnie znalazłam to forum i bardzoooo mi sie spodobalo.Ja a raczej My tez sie staramy tyle ze juz teraz powinnam znac wyniki i jeszcze nic i nic:( staralismy sie w pazdziernikowym cyklu i teraz na dniach powinnam miec okres i wszystko na to wskazuje ze dostane ale ja go nie chce!No i dodam ze ponad 3 mies temu poronilam pierwsza ciaze:(:( i tak sie teraz staram i staram.Robilam paskowe testy jakies z ebay ale sa niegatywne a okresu nie ma,czy mimo tego ze sa negatywne moge miec jeszcze jakas nadzieje?:( pomozcie! plisssss
 
moja @ zbliża się ku końcowi,więc myślę jutro najpóźniej w poniedziałek zaczniemy działać:tak:

hmm ja znam to "jutro....jutro" tyle że zwykle to ja to mamroczę przez sen, zanim T uśpi Antka ja już też śpię no i potem muszę się bronić przed napastliwym mężem:-D a on już się doczekać nie może... bo ostatnie bara bara to w sierpniu było:-D
aż się boję co On mi zrobi:szok:

alina- witaj! dopóki @ nie przyjdzie jest nadzieja!! może jeszcze za wcześnie na test? trzymam kciuki i bądź dobrej myśli!!!

dobra, idę skończyć obiad:-D
 
Ostatnia edycja:
A ty jak tam kochana? Będziesz testowała?

u mnie dziś 35 dc, troszkę pobolewa mnie brzuch tempka idzie do góry i @ nadal nie ma. Przedwczoraj był negatyw więc nie będę już testować. W poniedziałek idę do Gina zapytać czy mam brać Luteinę na wywołanie @. Powiem mu o tych plamieniach w drugiej połowie cyklu (już drugi cykl tak mam), może da mi Dupka albo zleci jakieś badania hormonalne, zobaczymy :)

pandora w sierpniu? wow, a dlaczego aż taki długi celibat był? :)

alina hej! ja wiem sama po sobie, że czym bardziej się chce tym bardziej nie wychodzi... wrzućcie na luz :) dopóki @ nie ma jest nadzieja. pozdrawiam


zmykam kochane bo zaraz mam korki, będę później, paaaaaaaa
 
Ostatnia edycja:
heyy kobitki łoo znowu poszalałyście z tym pisaniem ;-) ja dzis po pracy już, także od 4 rano na szłapach jestem :crazy: mam nadzieje ze szybko mi sie to skonczy jak tylko fasolkę zobaczę. :-D:-D co do moich jajolków dalej bolą no masakra jakaś cycki jakies takie wrażliwsze :eek: zobaczymy co z tego wyniknie ja nie robiłam jeszcze zadnych teściorów bo na owe czekam 20 szt. wiec bedzie co sikać :D:D hehehe

heyjka alina 87 i chrobek


co do staranek wziełam na wstrzymanie jakoś pietra mam :crazy: chociaż ciągnie do bzykanka że heyyyyy:laugh2::laugh2:
 
karola- bo w ciąży byłam, zagrożonej niestety prawie od początku, a potem po łyżeczkowaniu gin sugerował żeby poczekać do pierwszej @ z bara bara żeby wszystko spokojnie się zagoiło.

limonka- cwaniaro:-D tylko żebyś jutro mogła chodzić:-D:-D
 
hej
ja dzisiaj w podlym nastroju
wszystko mnie wkurza i mysle ze mam poczatki mojego normalnego PMS
i brzuch mnie boli coraz bardziej jak na @ wiec chyba w tym cyklu nic z tego :baffled:
 
reklama
U mnie obiad dochodzi, a mnie zwatpienia chwytaja znowu :crazy:jak to jest,ze w dzien, gdy na przytulansko raczej nie ma szans mi sie chce, a jak juz przychodzi wieczor wszystko odchodzi i sie zmuszam????? nie rozumiem tego. leniwy dzien, pogoda co prawda ladna, nawet slonce swieci, ale corcia zakatarzona i ma czerwone gardlo :errr::errr::huh::huh:wiec siedzimy w domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry