to ja podam moje idealne ciasto na pierogi (przepis znalazlam kiedys na necie)
wszystkie skladniki dopasowane idealnie, nie musze podsypywac ( zalezy tez od wilgoci maki jak np. duzo pary w kuchni ) i caly sekret tkwi w sposobie mieszania skladnikow.
pierwszy raz robilam z mama i od teraz i ona uzywa tego przepisu, nigdy pierogi nie wyjda za twarde.
1 kg maki
500 ml wody (wrzatku)
2 plaskie lyzeczki soli
2 zoltka
2 czubate lyzeczki masla
do duzej miski wsypujemy polowe maki, sol, zoltka, goraca wode i mieszamy dokladnie lyzka. nastepnie dodajemy druga polowe maki i energicznie zagniatamy rekoma. pod koniec zagniatania dodajemy miekkie maslo. ciasto ugniatamy do momentu az bedzie miekkie, gladkie, elastyczne i bedzie samo odchodzic od rak. nastepnie ciasto musi "odpoczac" w cieplym miejscu. w duzym grnku gotujemy wode, na nia stawiamy miske i gdy miska bedzie juz nagrzana zakrywamy nia nasze ciasto pierogowe na ok 1-2 kwadranse i przykrywamy sciereczka kuchenna. po tym czasie odrywamy kawalek ciasta, cienko go rozwalkowujemy i wykrawamy kolka.
polecam.