Hej ja jestem tak zmeczona bezsennoscia..kopniakami bolami lydek ze masakra. Spac nie moge a w dzien zombi.. w dzien nie chce spac bo to nie rozwiaze sytuacji I tak sie mecze I w dzien I w nocy.. jeszcze dzis mnie m wkurzyl o byle g... I nerwica mnie strzela. Normalnie pewnie bym nie byla tak nerwowa a tu zmeczenie I tak mnie dopada ze sie wyzyc musze..
Limonko to trzymam kciuki by szybko poszlo jak juz sie zacznie.
Chyba sie poloze I bede spala do rana jak mi dziec da..
Nie wiem ale od kiku dni spie po kilka godz I to z przerwami... a zanim zasne to kam ochote wyc do ksiezyca.. z chlopcami nie mialam problemu ze snem eh wiec tego sie nie spodziewalam.
Do nastepnego