reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Kasoku teraz jestem w połowie 4 cyklu.

miesiąc po ślubie zrobiliśmy sobie sesję z gadżetami, które nam zostały po zabawach weselnych.
pamiętasz jak pisałaś, że wyobrażałaś sobie mnie jakoś czarnulkę z kręconymi włosami?

zdjęcie specjalnie dla Ciebie --->

k.jpg

tiluchna ja tam bardzo wierzę, w przeznaczenie, jak to mawiała moja śp. ukochana babcia "co ma być to będzie". Co z tego, że my jesteśmy gotowi na przyjście maluszka skoro on najwidoczniej nie jest. Wszystko ma jakąś przyczynę. Może to i dobrze, że nie udało mi się zajść od razu po odstawieniu tabsów, pewnie miałam (i chyba nadal mam) wahania hormonów i jak bym zaszła podczas tej hormonalnej burzy to mogłabym (tfu tfu) np. stracić maluszka. Mówie Wam, młody (bo mam nadzieję, że to będzie synek) czeka aż hormony się unormują, żeby miał ciszę, spokój i przytulne gniazdko przez kolejne 9 miesięcy.

(hmm, co ja tak optymistycznie nastawiona jestem, aż się sama sobie dziwnie, może to ten antybiotyk tak na mnie cudownie działa????" :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
ale wlasnie wyczytalam ze soja nie tylko obniza testosteron ale tez uposledza plemniki wiec juz zabronilam mezowi pic i wole teraz zeby byl zwierzem :-D:-D:-D

Karola - oczywiscie, ze tak:tak:

nic sie nie dzieje bez przyczyny, ja tez w to wierze :happy2:

Kasoku - daj mu czas na obnizenie stresu, przede wszystkim
 
tiluchna ty to aparatka jestes, najpierw poisz meza soja, teraz mu zabraniasz, a jak polubil, to co???masz racje plemniory najwazniejsze :tak::tak::tak:

jeju ja bym zelazne majciory ubrala, jak by moj mial za duza chuc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry