akuku ja też miałam dziś obiadu nie robić, tak mnie wczoraj dziad wnerwił, że pomyślałam, a co, niech głoduje, a zresztą dała mu Bozia rączki? to niech sobie sam zrobi!
ale mama mnie namówiła, że mogę się nie odzywać, że to nawet i wskazane ale obiad powinnam zrobić. Najpierw zawzięcie trwałam przy swoim, że nie i koniec ale koło 16 sama zgłodniałam i coś upichciłam. Postawiłam Jaśnie Hrabiemu talerz na blacie, sama swój zabrałam i poszłam sobie do drugiego pokoju posiedzieć przy laptopie i Was poczytać.