emalko
kochana sam anie wiem kiedy się wybiore, może w następnym tygodniu albo dopiero po wypłacie przed lotem ?? nie mam pojęcia zbliża się koniec miesiąca a wtedy zawsze cienko z kasą u nas :/
akuku
ciekawa jestem czy coś ci tam wyszło z tymi wynikami.
wiecie co się wkurzyła w tej mojej robocie ...

byłam dzisiaj z jaśkiem na kontroli powiedziała żeby do środy jeszcze posiedział w domu i ewentualnie w czwartek może isć do żłobka. wracałam już z jaśkiem do domu i w drodze zafdzwoniłam do mojego kiera ktory za mnie siedzi w robocie i mówie że w czwartek dopiero będe dlatego dzwonie że jeszcze urlop dalej wykorzystam do środy. i jeszczy by mi zostało 5 dni do wykorzystania. ale wcześniej ajk jechałam do lekarza z jaśkiem prosiłam go żeby sprawdził u księgowej ile mi urlopu wychodzi to napisał że 12 dni i że chciałby żeby mi zapłacił za te dni ale żebym chodziła do pracy. na co powiedziałam nie wiem zobacze co doktorka powie.
no i jak wróciłam do domu zadzwonił i mówi że mam w środe być bo koleżanka z salonu w którym on pracuje ma wizyte gdzies u lekarza. a ja się go pytam to co mam z dzieckiemchorym zrobić?? a on no nie wiem, popros kogoś męża, mame swoją (moja mama pracuje powiedziałam a on do mnie a to wolnego jeden dzien nie może sobie wziać? wkurzył mnie tym totalnie)zaczał wyliczać dalej, póżniej znó∑ zaczął mnie straszyć ze zamkną salon i jak RKS nie przyjedzie to będzie dobrze bo jak ktoś by zobaczy że salon zamknięty to kare by wlepil. powiedział żebym coś wykombinowała. Później zaczęliśmy rozmawiać ile za te dni urlopu bym dostała. wyliczył mi dniówke z tej mojej najniższej krajowej a nie z tej co na lewo od niego dostaje to już sobie powiedziałam dziekuje za zapłate za urlop mam prawo wykorzystać go więc to zrobie. niech spada na drzewo bez łaski, chcieli żeby jedna osoba pracowała to mają. dam mu warunek albo pójde w środe , czwartek i piątek do pracy i to będą moje ostatnie dni bo reszte cały tydzien wybiore urlop albo jestem z jaśkiem w domu do środy i biore urlop tylko w czwartek i piątek przed wielkanocą a reszte niech mi wypłaci. A co jeszcze wymyślij mają oni jeszcze jeden salon w pobliżu i jak sie pytam a co z dziewczynami z tego salonu to on do mnie mówi że dziewczyny nie wiedzą w ogóle co gdzie jest to one odpadają. to ja do niego mówie żeby nie przesadzał, salon i tym bardziej zaplecze są mikroskopijne, telefony są w sejfie modemy i dekodery na półce i pytam się go czego one nie znajdą ?? a on podniesionym tonem: ja już nadwyrężyłem moje przyjazdy żeby Cię zastępować a dziewczyny z salonu tamtego odpadają. rób tak żebyś była. Cholera jasna jakieś groźby mi będzie tutaj rzucał !!!

ja chciałam sama pracować ?? wiedział ze mamdziecko ?? ile razy mówiłam zatrudnij kogoś na pół etatu ??no to teraz to nie mój problem.... już mnie szef dawno wnerwił jak mi powiedział jak prądu nie było cały dzień i jeszcze kilka sytuacji takich było. mam dość tej roboty tych nadgodzin wszystkich, tych wiecznie mających pretensji na usługi klientów, tego kibla w tym salonie bo po raz 6 już mam zapalenie pęcherza!! mam ich dość wszystkich !! i żadna kasa mi nie jest potrzebna bo mi wyliczył za dniówke 35 zł chyba mu siadło coś na mózg niech sobie te 35 zł w tyłek wsadzi.

Przepraszam was wyżalić się musiałam....... nie wiem co zrobie ale raczej mu dam tez warunek, skoro on mi daje takie wymuszenia to i ja nie będe mu dłużna....