Tysia, bo ludzie sie scigaja w prezentach i potem dzieci sobie dokuczaja...zastaw sie a postaw sie ..masakra.
U nas prezenty sa do buta (dzis musza je ladnie wyczyscic) Viki dostanie taka gre co sie rybki lowi wedkami... za cale 3 funty, a Alex yoyo, bo wlasnie to sobie zazyczyl. Mialy byc tylko slodycze tak naprawde... my robimy to bo zostawimy list do mokolaja, marchew dla rudolfa, mleko i ciastka dla mikolaja... i wtedy mikolaj zostawia male cos i zabiera list...
Mysle czy jeszcze jakiego listu od mokolaja do dzieci nie napisac... w stylu ze np. Podboa mu sie takie i takie zavhowanie a takie nie i prosi o poprawe hehe.
Zobacze moze wieczorem cos napisze, a jak nie to pod choinke dostana list od mikolaja..