Witam sie! Myslalam ze aministratorzy usuna moje konto ale widze ze nie chetnie chca to zrobic. Ale zaproponowano mi pisanie bloga. Nie wiem moze sie skusze. Chociaz sama nie wiem.
Paulinka wracaj do sil!
Natka widze ze zaczynaja sie mdlosci? To dobry znak.
Zauwazylam ze Nuuska odpuscila troche forum, no coz tak czasem bywa.
U mnie jakos be zmian. Dzwonilam do endokrynologa ale zaproponowano mi termin 23 lipca

Zapisalam sie na wszelki wypadek ale i tak pojde predzej najwyzej prywatnie.
Po krotce przemyslalam sprawe cala tego IuI i w ogole i nie chce mi sie wierzyc ze nie ma dla nas nadziei na naturalne poczecie. Mam troche zal do swojego lekarza ze tak szybko mnie zbyl i kazal isc do KLN. Natka i jej owocny cykl daly mi do myslenia ze skoro z PCOS mozna to dlaczego mnie sie nie udaje??? Bo co? Bo nie zasluzylam?! A ze Ł. ma slabe nasienie? Nie jest przeciez tragiczne, z gorszymi parametrami innym sie udawalo.
Mysle o Was codziennie,wchodze podczytuje. Ale nie wiem co pisac i czy w ogole to robic. Teraz jestem w rozsypce,nie wiem w ktora strone pojsc?
W kazdym razie, w tym cyklu robie hormony. Łukasz w nastepnym badanie nasienia. I z wynikami pojde spowrotem do ginka. Mialam isc teraz na cytologie ale infekcja sie przypaletala po zapaleniu zatok i odpuscilam,bylam z tym u innego ginka. Nie chcialam isc do swojego i wysluchiwac ze nic nie robimy z tym Poznaniem. A prawda jest taka ze ja nie chce tej inseminacji bo wierze ze nie bedzie potrzebna. Jest ona ostatnia droga przed INV a jesli ona by sie nie powiodla??? Nie wiem co robic co myslec. Nie chce zostawiac tego samego sobie.
Przepraszam ze tyle tego napisalam,ale poczulam ze musze. A Wy jestescie ze mna od poczatku.
ja nie mam tyle sil co Nuuuska zeby tak zaciecie doszukiwac sie wszystkiego. Czuje ze to juz jest depresja. Nie wiem...