Cześć dziewczyny :*
U mnie bez większych zmian jeśli chodzi o samopoczucie. W piątek byłam u ginka, wszystko jest w porządku, ładnie się pogoiło i w dużym stopniu tkanka się już zregenerowała. Nadal czekam na pierwszą @, średnio to trwa 4-6 tygodni więc niedługo powinna się pewnie pojawić, bo to już prawie 4 tyg, zresztą jajniki już "czuję" co jakiś czas. Wyniki histopatologii ok, są też wyniki cytogenetyki i potwierdzają że Małgosia miała ZT, pani genetyk powiedziała że w większości przypadków jest to sprawa losowa- błąd kom. jajowej lub plemnika (zdrowy człowiek ma ich pewien odsetek uszkodzonych, u nas akurat ten uszkodzony był na tyle silny, że wziął udział w zapłodnieniu).
Poza tym znaleźliśmy fajne wczasy i jutro jedziemy. Mam nadzieję że zmiana środowiska trochę mi pomoże :-)
Nuuuśka a jak tam Twój wyjazd? Mam nadzieję, że angina odpuściła!
Kasiol kurcze, dziwna sprawa że to tak zawsze na wiosnę... Może chodzi o bardziej aktywny styl życia i stąd te skurcze nóg?
Tysia mam nadzieję że wszystko na budowie uda się pozałatwiać. Z fachowcami to niestety tak jest często że są takie problemy..
Paulinka, akuku a co tam u Was?
Miłego dnia!