Rety dziewczyny gratuluję pozytywnych testów, teraz życzę wam dużo spokoju by fasolki mogły zdrowo rosnąć
Trzymam kciuki za pozostałą resztę i przeganiam wszystkie @ precz
Kurczę miałam w opanowaniu czekać na termin spodziewanej @ bo oczywiście nie chcę jej dostać, a ja już dzisiaj przez wszystkie możliwe apki przeliczalam jakie jest prawdopodobieństwo że zaszlam w ciążę. No istna wariatka. Z aplikacji wynika że jest to więcej niż pewne... Pożyjemy zobaczymy, pewnie nie wytrzymam i zatestuje wcześnie. Po poniedziałkowym niewielkim różowym plamieniu już nic podobnego się nie pojawiało. Dalej biorę folik i czekam. Chyba zaczynam zwariować. Na szczęście jutro a w zasadzie dzisiaj pierwsza wizyta u psychoterapeutki, liczę że mi pomoże poukładać wszystko w głowie.
Trzymajcie się myszeczki dobrej nocy.