reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Powiem wam ze jak drugi będzie chłopiec i będzie taki jak syn to ja chyba padne :) hahaha bo wam powiem ze obecnie zajmuje sie tylko domem bo nie pracuje ale pod wieczór jestem zmęczona gorzej jak bym pracowała :)
Gdzieś mi to wcięło :P Ja mam Synka 8 miesięcy i już mi daje w kość, ciągle za mną łazi i ostatnio strasznie jęczy. Wszędzie się wspina i ciągle siniaki nabija. A ostatnio wstawiałam pranie i miałam miskę z wodą i nie zdążyłam zareagować, a Adaś całą miskę zwalił na siebie i miałam w łazience potop. Ogólnie zmęczona z nim jestem okropnie, ale to moje największe Szczęście :rofl2:
 
reklama
Czyli jak zwykle najwięcej zyska patologia. Jak mnie to wkurza, ja harowałam 12 godzin na zlecenie i mi się macierzyński by nie należał, dopiero zatrudniałam się na umowe o pracę w ciąży i to mnie ratowała. A teraz laska może siedzieć cały dzień na ławce i chlać browara, a dostanie zasiłek. Coś mnie trafia. Co ma do tego jaką umowę ma Mąż? No kuźwa!
 
Czyli jak zwykle najwięcej zyska patologia. Jak mnie to wkurza, ja harowałam 12 godzin na zlecenie i mi się macierzyński by nie należał, dopiero zatrudniałam się na umowe o pracę w ciąży i to mnie ratowała. A teraz laska może siedzieć cały dzień na ławce i chlać browara, a dostanie zasiłek. Coś mnie trafia. Co ma do tego jaką umowę ma Mąż? No kuźwa!

No bo maz za duzo zarabia i moze wam zapewnic kase. Patologia bedzie miala i beda robic dzieci a potem albo do domu dziecka albo zabic. Niestety taka prawda. A np ja co bym chciala isc do pracy a nie mam mozliwosci az mala bedzie mogla isc do przedzkola bo nie mam ja z kim zostawic.
Boje sie tych kuzwa kontroli .... moja kolezanke kontrolowali alw w koncu jej odpuscili
 
Claudia, kontrolują podejrzane przypadki, zwłaszcza takie z jakaś mega kasą. Mnie nikt nie kontrolował. I najlepiej trochę popracować.

Wlasnie ona nie byla w ogole podejrzana najnizsza krajowa oplacila 3 miesiace wczesniej nawet na stazu byla.
Przyslali jej pytania do odpowoedzi i skontrolowali lekarza i pracodawce. Czy np wiedzial ze jest w ciazy. A jak ja u rodzicow to chyba tym bardziej
 
Mujer a może to złoty strzał ;-)
Mój mały ma 11 miesięcy i też jest wszędzie ;-) a dzisiaj pierwsza noc w swoim nowym pokoju. Smutno mi że on już taki dorosły i nie śpi w pokoju z mamusia i boję się że go nie usłyszę w nocy
Jeszcze dostaną te co moja umowę zlecenie i o dzieło

Claudia często kontrolują bo chodzi o to czy kobiety w ciąży są w Polsce. Bo wyjeżdżają za praca a Tu są na l4. Moja znajoma też była u mamy zatrudniona miała kontrol e domu i lekarz też miał. Sprawdzili że jest w ciąży lekarz miał w papierach że ciąża zagrożona i tyle
 
Ruda, ja przyzwyczajona, bo Adaś już od dawna sam w swoim pokoju i nie martw się, na pewno usłyszysz :) W ogóle jeśli chodzi o nocki to mam złote dziecko, bo od urodzenia budził się raz na jedzenie, a odkąd skończył 2 miesiące to przesypia całe. Wiadomo, ze zdarzają się gorsze noce, ale na szczęście rzadko, jak np. zęby.

Claudia, ZUS-owi ciążko wygrać takie coś. Z tego co wiem to w Sądzie są zawsze przegrani. Do dupy z tym krajem i rządem.
 
Claudia a nie pracowalas? Może masz kogoś znajomego co cię zatrudni? Zapłacisz sobie sama ZUS i już

I tu bym była ostrożna. Ja w pierwszej ciąży tak zrobiłam. Odkąd wszedł roczny macierzyński każdego prześwietlają. A w szczególności osoby z któtkim okresem zatrudnienia przed L4.
Moja kuzynka teraz miała. Ale wykazała, że przed tym miesiącem, gdzie pracowała i w nastepnym dała L4, miała staż z UP (bo tego ZUS w systemie nie widzi) i się odczepili.

Ja w pierwszej ciąży miałam sprawę z tymi debilami z ZUSu. Trwało wszystko 2 lata.Zapłacili mi L4 i podstawowy macierzyński (20 tyg.), po czym przestali płacić. Odmówili prawa do urlopu macierzyńskiego sugerując, że moja umowa o pracę była zawarta dla pozoru, ze względu na krótki okres (prawie 2 m-ce!!!) zatrudnienia przed zajściem w ciążę. Ogólnie nieciekawie to wyglądało. Mój ojciec jest sędzią i po pierwszej rozprawie (bo był moim pełnomocnikiem) powiedział, że ma wrażenie, że nas uwalą. Papiery były cacy. Wszystko było. Na drugiej rozprawie był świadek i on nas uratował, bo potwierdził zeznania moje i pracodawcy.

Także ja byłabym ostrożna z taką akcją. A jak już to zrobić to szybko, od razu! I najpierw iść do innego lekarza a zwolenienie (jak trzeba) po tych 90 dniach (czy po m-cu) brać od rodzinnego na ból głowy. Bo moja gin dostawała takie pisma, że głowa boli. Pytali, kiedy pierwszy raz do niej przyszłam z ciążą i gdyby nie poszła mi na rękę to bym była pozamiatana, bo na dzień dobry by wyszło, że jak się zatrudniałam to byłam w ciąży. Pytali, czy wie czy byłam u innego lekarza przed niąm, itd. A do niej wysyłali pisma, bo ona mi zwolnienia wystawiała ciążowe.
 
reklama
Apostrofa, nie wszystkich jak widać. ja też się zatrudniłam jak już byłam w ciąży i to w jakimś 4 miesiącu i normalnie przeszłam przez lekarza medycyny pracy. ZUS się nie przyczepił, nie sprawdzał. Podobno jak firma nie jest jakaś taka jednoosobowa to aż tak nie sprawdzają. No i muszą Ci udowodnić, że to fikcyjne zatrudnienie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry