reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Ruda w pierwszej ciąży w ogóle nie miałam stresu nerwów itp. Tylko brzuszek mi rósł a teraz Masakra :) najgorzej jest tak jak wyżej napisalam jak mnie moj podpuszcza gdy jestem zdenerwowana to mnie jeszcze bardziej nakręca :) ale po wszystkim staje sie spokojna i lagodna taka jaka zawsze jestem :)
 
reklama
Needi, jeszcze nie dostałam, u mnie 28dc. Ale ja teraz mam strasznie długie te cykle.

Olha, ja ogólnie jestem nerwus, na szczęście mam Męża spokojnego. Powiedz swojemu, że jesteś w ciąży i potrzebujesz spokoju i nie możesz się denerwować. W ogóle nie rozumiem jak może Cię jeszcze bardziej nakręcać. I powiedz mu, że dziecko wyczuwa nastroje Matki i też jest niespokojne.

A ja nie mam do Adaśka siły. Nie wiem co z nim, ale jęczy i jęczy. Wisi na mnie, nawet mleka zrobić mu nie mogę, bo mi na nodze wisi. Teraz jeszcze mu z nosa leci. Z tego co wiem to od dawna mu zęby na górze idą, ale coś wyjść nie mogą i żyć mi nie daje. Naprawdę tracę cierpliwość, bo nie mam chwili spokoju. Teraz padł, ale jak go znam, to pośpi z 15 minut. Jest wykończona już tym stękaniem i boję się jakby to było jakbym teraz w ciąży były.
 
Mujer rozmawiałam już z nim na ten temat i mówił ze sie to zmieni ale ze nie mogę sie wiecznie zaslaniac ciąża bo ze nie jestem psychiczna osobą i mam rozum i ze niby zdaje sobie sprawę co niby robię. Ale powiem Ci ze ja pod wpływem nerwów tak jak bym sie wylaczyla i robię rzeczy całkiem przeciwne np. kocham naprawdę Go a gdy jestem nerwowa i wiem ze mnie podpuszcza mowie ze mam go dość i to bardzo. Ale obiecał mi ze przestanie tak samo jak ja :) mam nadzieje ze nie dojdzie już do takich sytuacji.

I ja tez nie mam już siły co do mojego syna, u mojego tez leci z noska i cały czas mówi " mamo pa" żebym mu wytarla nosek cały czas coś :) a ma już prawie 4 lata, ale za to jak moj ostatnio synek wymusza jak czegoś mu nie dam to rzuca wszystkim co ma pod ręką wczoraj siedzimy przy stole jemy obiad moj telefon leżał obok i mojemu synowi coś sie nie spodobalo wiec postanowił rzucić moim telefonem o ziemie i w taki cudowny sposób poszedł mi wyswietlacz :) pierwszy raz sie tak zachował chyba widzi moje zachowanie jak jestem zdenerwowana i zaczyna powtarzać :( jest to dla mnie duży wykrzykniki żeby uspokoić sie a co do mojego telefonu to trudno sie mówi i tak miałam go wymienić :)
 
Olha, niektorzy nie potrafią zrozumieć, że nami hormony często rządzą. Ja po porodzie płakałam non-stop. Mama mówiła, żeby tak nie wyła, bo pokarmu nie będę mieć, ale ja wyłam i wyłam. Te hormony były okropne. Wyłam więcej niż w ciąży. I czasami prawie bez powodu. Wyszłam ze szpitala z Małym dopiero po 9 dniach, bo złapał jakąś bakterie i musieli mu antybiotyk dawać i miałam dość. W nocy ciągle sama z nim. Po porodzie tylko siedziałam i na niego patrzyłam, w 3 dobie byłam jak zombie. Coś okropnego. Jeszcze miałam problemy z karmieniem i ciągle wyłam i wyłam haha.

4 lata to pewnie w przedszkolu już? To zawsze możesz odsapnąć. O, mój aparat się obudził.
 
Mujer Właśnie doświadczyłam ze niektórzy nie potrafią zrozumieć, no to mialas przeżycia, ja to po porodzie nie plakalam tylko miałam straszna depresje bo wiecznie sama w domu byłam bo moj całymi dniami w pracy a w nocy spalo bo musiał rano wstac i non stop ja wszystko robilam, zaczęły mnie te wszystkie obowiązki przerastac chyba i wpadłam w depresję. A ja z moim synem po urodzeniu leżałam prawie 3 miesiące w szpitalu bo miał za wysoka Bilirubine i inne ( zapalenie dróg moczowych, grunkowca ITp) i to tak ze chcieli mu krew przetaczac czy jakoś tak na dodatek coś z moim pokarmem było nie tak ze dziecko sie czuło coraz gorzej a trzymalam diete dla kobiet karmiacych piersia, wiec tylko 7 dni karmilam piersia potem przeszlam na mleko modyfikowane, tak samo z drugim dzieckiem tylko ze od narodzin będę tylko podawać mleko modyfikowane bo boje sie ze znów wyladuje na 3 miesiące w szpitalu.

A moj syn obecnie nie chodzi do przedszkola bo ja całymi dniami Siedze w domu wiec postanowiłam ze swoim ze ja sie nim zajme chociaż wiadomo ze wśród dzieci lepiej dziecko sie rozwija itp.
 
Olha to Adaś też miał żółtaczkę ostrą i leżał w inkubatorze przez kilka dni. A jak miał 2 miesiące to też miał zapalenie układu moczowego, okropnie duże crp, ponad 144 gdzie norma to z 6. No i krew ostro spadła i tez chcieli przetaczać, ale na szczęście antybiotyk pomógł. Ale krew oznaczyli na wszelki wypadek. Teraz miał cystografie i niby wszystko w porządku. Mamy jeszcze iść do urologa, bo nie mogli mu się wbić z cewnikiem i nie wiedzą dlaczego.
 
Olha, ja na Twoim miejscu posłałabym go do przedszkola, Jest już w tym wieku, że dobrze zrobi mu przebywanie wśród kolegów, a Ty byś odetchnęła, zwłaszcza teraz jak jesteś w ciąży. Mój to jeszcze niemowlak, więc nawet jak zajdę to trzeba będzie go nosić, przewijać, karmić i tak cały dzień. Pewnie jeszcze lada moment zacznie chodzić, więc w ogóle masakra :szok:
 
Mujer to tez twój Adas podobnie miał jak moj Dominik tyle sie dzieciaczki nacierpialy ale najwazniejsze ze jest w miarę w porządku. Żeby posłać dziecko do przedszkola prywatnego to jest koszt 1200 zł miesiecznie wiec troszkę dużo :( a co do państwowego to teraz nie mogę go posłać bo papiery skladalo sie do kwietnia... Żeby od września dziecko poszło do przedszkola i tak jest co roku a teraz jak miałabym go puścić to dopiero we wrześniu 2016 poszedł by bo na prywatne no niestety ale mnie nie stać :) ( remont w domu musimy zrobić, teraz chcemy zaoszczedzic pieniaszki bo 2 dziecko będzie, samochód zrobić itp)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry