Wiesz, kiepsko się czułam ogólne osłabienie miałam od paru dni,a we wtorek tak mnie wzięło że ledwo przytomna byłam... No i gin jak zobaczył że mam problem oddech złapać to kazał mi pojechać do szpitala albo na izbe przyjęć albo na dyżur do lekarza bo to może być zapalenie płuc. No i się okazało że miałam strasznie powiększone węzły chłonne i dlatego miałam taki ucisk na szyi... Więc dostałam L4... bezpłatne no ale... nie ma co też przesadzać i na siłę iść jak ledwo.oddech łapałam. Mam tylko nadzieję że nie stracę przez to pracy :-(
dobrze że nie wiedzą że mam w planach zaraz im dać kolejne 
;-)