reklama

Staraczki na Wyspach

jezeli masz takie serowate uplawy to masz poprostu grzybka lec do apteki i popros o clotimazol w tabletce (dopochwowa) jest tylko jedna ale silna :) kosztuje ok 10f i pij jugurt naturalny
pozdrawiam


 
reklama
Ojojoj widze że tu wszystkie sie pochorowały...
Aga bardzo Ci wspólczuję, zapalenie ucha to nic fajnego, trzymaj się bidulko i wracaj szybciutko do zdrówka bo szkoda urlopu na chorowanie:tak:
LILITH faktycznie u Ciebie coś niefajnego się dzieje, moze jakis stan zapalny sie zrobił:sorry2: Najlepiej szybko skontaktuj sie z lekarzem albo leć do apteki po coś, bo to nie ma żartów, ja zawsze przywoze sobie z Polski jakieś leki tak na wszelki wypadek. Ale najlepiej by było iść do lekarza bo niewiadomo co to, a ten wiesiołek to faktycznie ogranicz troszkę, bo napewno a dużo go bierzesz:tak: Trzymaj się kochana, mam nadziję że to nic poważneg i bedzie OK:tak:
Ja byłam dziś u tego dentysty zrobił przegląd i kazał umówic się na następną wizytę na jakieś czyszczenie zębów:confused: Tutaj poonoc to normalne, ale nie wiem o co chodzi. Mówił ze to trwa tylko 10 min. Umówiona jestem na następny poniedziałek..
A jeśli chodzi o mojego zęba to trochę sie pokomplikowało (wiedziałam że tak bedzie), zeby usunąć mi chirurgicznie tego zęba on potzrebuje list od mojego ortodonty, ze ten ząb jest napewno do wyrwania:dry: Bo nie wiem czy wiecie, ale chyba nie wiecie, ze ja nosze aparacik na ząbkach:-D I musze wyrwać tego cholernego zęba bo to cześć leczenia... Ale się teraz nakręciło i musze dzwonić do ortodontki żeby wysłała mi list mailem, ehhh czemu wszystko musi być zawsze takie skomlikowane w moim zyciu:crazy:
 
Hej Dziewczynki

LILITH Roxii ma chyba racje... moze byc ze cos sie pokomplikowalo i jakas infekcja... ale niestety ja kiepska jestem w tym temacie.

Ola a skad ten dol u ciebie przeciez masz wakacje... wiem mnie tez czasami dopada dol i to nawet spory i mysle ze szlak z tym wszystkim i wogole...Ale obiecalam ze sie nie poddam w tym miesiacu, ze bede wierzyc do samego konca ze wszystko bedzie oki i w tym miesiacu zachodze!!! co z tego bedzie nie wiem... jeszcze kilka dni. A ty sie nie poddawaj i glowa do gory:)

Roxii no widzisz pierwsza wizyta za toba... A za drugim razem moze jakies piaskowanie albo usuwanie kamienia ci zrobia bo tak podobno tutaj jest. A z tym zebem to tez jakos bedzie... a nic nie napisalas jak z twoim testem dzisiaj??? Wyszlo cos??? Pozdrawiam
 
Hej Dziewczynki

LILITH Roxii ma chyba racje... moze byc ze cos sie pokomplikowalo i jakas infekcja... ale niestety ja kiepska jestem w tym temacie.

Ola a skad ten dol u ciebie przeciez masz wakacje... wiem mnie tez czasami dopada dol i to nawet spory i mysle ze szlak z tym wszystkim i wogole...Ale obiecalam ze sie nie poddam w tym miesiacu, ze bede wierzyc do samego konca ze wszystko bedzie oki i w tym miesiacu zachodze!!! co z tego bedzie nie wiem... jeszcze kilka dni. A ty sie nie poddawaj i glowa do gory:)

Roxii no widzisz pierwsza wizyta za toba... A za drugim razem moze jakies piaskowanie albo usuwanie kamienia ci zrobia bo tak podobno tutaj jest. A z tym zebem to tez jakos bedzie... a nic nie napisalas jak z twoim testem dzisiaj??? Wyszlo cos??? Pozdrawiam

Aaaa juz nie mam sily. Przyszedl czas, ze nie moge sie pogodzic z tym ze tyle sie staramy, jak pomysle juz prawie koniec lipca to rycze jak glupia. Za miesiac urodzi sie mala brata mojego meza- tak mi ciezko. Pamietam w padzierniku rozmawialysmy o staraniach, ona zaraz urodzi, a my dalej walczymy. Wiem, ze zmienia mi sie gospodarka hormonalna bo wyskakuja mi krosty, ktorych nie mialam jak bralam tabletki, wiec pewnie problem u mnie wyjdzie. Dobrze ze maz na nocce to sie przynajmniej moge w domu wyryczec, do tego boli mnie glowa jak cholera.
 
Ola bidulko kochana, nie smutkaj się tak. Wiem ze jest cieżko i czasem przychodzą takie ciężkie dni, ze nie można się z tym pogodzić..:sorry2: Rozumiem Cię tak długo tu tkwimy i tak długo walczymy o to co inni mają bez wysiłku i od ręki. Nie ma sprawiedliwosci i cięzko czasem to zrozumieć.
Kochana życzę Ci duzo siły zebyś jaknajszybciej podniosła się z tego dołka:tak: Bedzie dobrze. Sciskam mocno i pamętaj jesteśmy z Tobą:-)
Zuzia no włąśnie przez tego zęba zapomniałam napisać o teście he he:-p Dziś było to samo co wczoraj czyli barrrrrdzo bladziutka druga kreseczka, myślę ze juz w tym miesiącu nic z tego nie będzie, dziś jest 20 dc więc chyba juz nie ma szans na owulkę:sorry2: Tak więc niestety, ciężko przechodzi mi to przez gardło ale 2 lata bezowocnych staranek nam stuknie lada dzień:-(
 
Ech, wizyta dopiero za tydzien, to nic, polece i kupie te tabletki, choc nie do konca to wyglada jak serowate uplawy wlasnie, ale na pewno warto sprobowac. No i tez wiem, ze z tego cyklu nici.. trudno. Mam dziś kiepski humor, wczoraj pokłóciłam sie z mężusiem i mamy nieciekawą sytuację w pl.

Wiecie może, co się dzieję jak nie mam zameldowania w pl?? wiem, ze dowód traci ważność a jak z wyrobieniem dokumentów tutaj to nie mam pojęcia..
 
Aaaa juz nie mam sily. Przyszedl czas, ze nie moge sie pogodzic z tym ze tyle sie staramy, jak pomysle juz prawie koniec lipca to rycze jak glupia. Za miesiac urodzi sie mala brata mojego meza- tak mi ciezko. Pamietam w padzierniku rozmawialysmy o staraniach, ona zaraz urodzi, a my dalej walczymy. Wiem, ze zmienia mi sie gospodarka hormonalna bo wyskakuja mi krosty, ktorych nie mialam jak bralam tabletki, wiec pewnie problem u mnie wyjdzie. Dobrze ze maz na nocce to sie przynajmniej moge w domu wyryczec, do tego boli mnie glowa jak cholera.

Hej Olka no niestety wszystko to jest trudne... ja nie staram sie az tyle co ty ale tez nie jest mi lekko. I wiem ze slowa ''zobaczysz w koncu sie uda'' nie zawsze pomagaja. Bo dlaczego wlasnie nam jest zawsze pod gorke??? Dlaczego po takim czasie nie moze juz w koncu nam sie udac, czy za malo jeszcze czekamy??? I od razu kazdy mowi ze sa inne ze dluzej czekaja?? Ale kurna ile tez jest ktorym od razu sie udaje. Czasami to juz nawet mysle ze skoro sie nie udaje to moze nienadaje sie na mame.... tak wiem ze to absurdalne ale kiedy czlowiek juz nie znajduje odpowiedzi, przychodza rozne mysli. Wiesz Olka ze kazda z nas cie tutaj rozumie, i zyczy tobie jak najlepiej. I chociaz czasem czlowiekowi jest tak ciezko trzeba miec nadzieje.... Trzymaj sie:blink:

''Kiedy czegos gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu."
 
Witajcie!
LILITH przykro mi z powodu Twoich kłopotów, ale nie przejmój sie wszysko jakoś sie ułoży, będzie dobrze głowa góry:tak: A co do tego zameldowania to niestety nie mam o tym zielonego pojęcia więc nic Ci nie pomogę:sorry2: moze któraś zdzewczyn coś wie...Trzymaj się kochana.
Aga a jak tam Twoje ucho??? mam nadzieję że lepiej bo juz urlop Ci się chyba zaczął??? Mam nadzieję ze szybko wrócisz do zdrowia i w pełni wykorzystasz swoje wolne na wpoczynek:tak:

A u mnie bez zmian jeśli chodzi o test, dziś znów była druga ale bardzo bladziutka kreseczka:sorry2: nie wiem czy dalej mam robić te testy czy juz sobie odpuscić, bo to przecież 21 dc!!! Za ok 7-8 dni ma przyjsć @ to owulki chyba raczej nie bedzie:confused:. Nie wiem z jednej strony szkoda mi testów, a z drugiej strony łudzę sie że jeszcze owulka moze przyjść.... Ale chyba dam sobie spokuj z tym testowaniem:dry:
 
reklama
U mnie jakoś leci,niestety choroba postępuje,wcale a wcale nie czuję się lepiej po antybiotykach które przepisał mi lekarz w szpitalu:(
Ucho nadal pobolewa i zaczęłam gorączkować.
Obecnie czekam na męża bo pojechał po teściową na lotnisko.
Urlop mam do poniedziałku:)

Pozdrawiam was mocno:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry