reklama

Staraczki na Wyspach

reklama
Aga my wszystkie czekamy tu na jakies dobre wieści, żeby choć jedna zafasolkowała a tu nic od tylu miesięcy:sorry2: Straszne to.....:-( Mam nadzieję ze w najbliżyszm czasie w koncu komuś sie uda bo juz przesada:angry:
Meganek według mnie wszystko jest w porządku na moje oko to 16dc był "pik" czyli powinny być dwie krechy ale że pijesz duzo wody to one nie były bardzo mocne, a 17 lub 18dc mogła być owulka i wtedy wzrosła tempka. Jak dla mnie wszystko sie zgadza:tak: A kiedy były przytulanka???? serduszkowaliście w tych dniach??? wiesz mi sie wydaje ze Ty wszystkie sygnały okołoowulacyjne bierzesz zbyt dosłownie a tak jak napisała LILITH nie mozna wszystkiego interpretować tak dosłownie czyli ze jak był wzrost tempki tzn że owulka juz była, albo że jak jest płodny śluz to test powinien być pozytywny... Trzeba oberwować wszystkie sygnały i probować to jakoś posklejac w całość...:tak: Mi sie wydaje ze u ciebie testy nie zawiodły i było tak jak napisałam wszystko sie zgadza. Ale wiesz mogę sie mylić ekspertem to ja nie jestem:sorry2: Ale skoro nie ufasz tym testom i nie dają Ci one żadnej wskazówki to masz rację odstaw je nie masz się co stresowac i meczyć:tak: Mam nadzieję ze mimo tego zamieszania przytulanka były i moze Ty zafasolujesz w tym cyklu życzę Ci tego i trzymam kciuki:-D
 
Roxii, no niby wszystko co napisałaś jest bardzo logiczne, ale na ile znam swój organizm myśle, że owulka była 15-16 dc. już 16d.c było sucho, śluz mętny, brak bólu jajników. A test wg ulotki żaden nie wyszedł pozytywny, bo krecha powinna być koloru testowej, dzięki temu nie było serduchowania, bo czekaliśmy na 2 krechy- taki był plan... Ja odpadam w tym miechu ;/
Wam życzę więcej szczęścia kochane:)
Zastanawiamy się nad kupnem kotka. Chyba będziemy jedną z tych par, które będą miały koty i psy zamiast dzieci:baffled:
(wiem gadam już głupoty, ale nie mam już siły do tego wszystkiego, poległam psychicznie w tym miechu)
 
Agus to swietna wiadomosc:-) ale się cieszę, do konca roku juz niedalego:tak:
Mega-ek nie przejmój się ja też pewnie bedę jeszcze staraczką:sorry2: Przynajmniej dotrzymamy Adze towarzystwa :tak: A co do zwierząt to my sprawiliśmy sobie króliczka zeby po domku coś brykało i zeby było kim się opiekować... o kogoś trzeba sie troszczyć jak dzidzi nie ma dobry kot, pies czy królik:-p:sorry2:
A jeśli chodzi o Wasze staranka to szkoda ze przytulanek w płodnych dniach nie było, przykro mi ze tak wyszło:sorry2::sorry2::sorry2: Trzymaj się kochana...
 
Roxii, pewnie tak miało być, ja już powoli się z tym pogodziłam. Jedyne pocieszenie to takie, że ten cykl będzie krótszy ok. 30dni. Termin na ok. 12.08 wiec, kolejna owulka jeszcze w sierpniu,a sierpień to mój miesiąc dziewczynkowy wg. chińskiego kalendarza:tak: I powiem Wam, że jak ten żal minął to poczułam ulgę psychiczną, zero stresów, objawów i domysłów przez 2 tygodnie.
 
hej kochane... ale dawno mnie tutaj nie bylo :) wpadlam tylko na chwile... mam nadzieje ze fasolkujecie mi tutaj a jak nie to ze szybko zafasolkowane bedziecie :) bo moj sean kolegi albo dziewczyny szuka ;) hihih

wiem ze moze za wczesnie o tym gadac ale mam ksiazke na sprzedaz... opisane sa jak sie przygotowac do ciazy, cala ciaze tydzien po tygodniou, porod i wczesne lata dziecka.... swietna ksiazka w twardej okladce... ja ja kupilam przed zajsciem w ciaze i przyniosla mi szczescie wiec moze ktorej z was tez troche szczescia przyniesie... :) tutaj jest link do ksiazki jak ona wyglada... jesli jest ktoas z was zainteresowana to prosze dac mi znac na priv...
http://www.podsiedlik.pl/ksiazka/index

ksiazka w zadbanym stanie... chcialabym za nia £10...
 
reklama
Witajcie dziewczynki!
Niewiem czy zwróciłyscie uwagę na moj suwaczek ale właśnie dziś mijają 2 lata jak staramy sie o dzidzię:-( Niby byłam na to przygotowana bo wiedziałam że to juz na dniach ale jakoś tak smutek mnie ogarnął jak zobaczyłam na suwaczku ze to juz dwa lata...:-( Jejku jak ten czas szybko leci i wiecie co jest najgorsze to ze rok temu pomyśałam sobie ze juz tak długo sie staramy i napewno za rok bedę juz w ciaży bo przeciez ile mozna czekac:sorry:. A tu niestety kolejny rok minął i nic :-( Jak sobie pomyśle ile razy płakałam i co przezyłam przez ten rok to az się boję na samą myśl że za rok moge być w tym samym punkcie co dziś...:no: Niechce kolejnego roku przepłakać i co miesiąć przezywać rozczarowania, czuję się taka bezsilna bo nic nie mogę zrobić, niewiadomo od czego to zalezy czy zajde w ciaże cud, łud szczęścia???? Boze czemu to takie trudne...:baffled:
Sorki ze tak sie rozkleiłam, ale te dwa lata na suwaczku jakoś tak mnie dobiły...:-(
Za tydzien nasza 2 rocznica ślubu a na piątek planowana @, ale coś czuję ze chyba przyjdzie szybciej bo dziwnie się czuję mam nadzieję że bedę potrafiła sie cieszyć i swiętować naszą rocznice mimo kolejnego rozczarowania...
Trzymajcie się dziewczynki i niech krtóraś zaciąży moze weselej się tu zrobi:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry