reklama

Staraczki na Wyspach

Paczki zostały wysłane w piątek.. miały iść 1 klasą więc 2 dni mniej więcej..
A co do taxów, to do 02.10 miała być decyzja, ale mówiłam wam, że oni chcieli jakies dziwne papiery, plus nie dosłaliśmy wyciągu z banku, bo też czekaliśmy 2 tygodnie!! Mimo iż miały iść do max 5 dni. I tak zostały wysłane bo widziałam na kopercie.. ale własnie ten listonosz. Więc teraz musi i tak dosłać by working wypłacili, za to nie wiem co z childami bo tam to chcieli mój akt urodzenia a nie dziecka.. ja to już na prawde nie mam siły tu zyć, co za syf :D:D
 
reklama
Właśnie zobaczyłam, jak napisałam tego posta wyżej.. trochę nie po polsku :D i mega chaotycznie, za co przepraszam.
Agnieszko u nas z 1 taxami też nie bylo cyrku, dopiero teraz jak już wiesz.
Ale wiem, że w końcu się doczekamy, później przeprowadzka i jakoś to będzie :) Powolutku ale jednak się uda :)
 
Aga to superrr, zazdroszczę wakcji:-)
LILITH bidulo, Ty to się masz z tymi taxami, naprawdę współczuję:sorry2:

A ja mam w koncu wolne!!!! pracowałam teraz 9 dni z rzędu, masakra:no: jestem tak padnięta, że dziś w pracy to juz ledwo nogami ciągnęłam...
Ale jutro i pojutrze mam wolne:-) więc opocznę trochę:tak: no i jutro w koncu idziemy na tą wizytę do kliniki, boję się jak niewiem:baffled: Trzymajcie kciuki dziewuszki, wieczorkiem się odezwę i zdam relacje.
 
Aga to superrr, zazdroszczę wakcji:-)
LILITH bidulo, Ty to się masz z tymi taxami, naprawdę współczuję:sorry2:

A ja mam w koncu wolne!!!! pracowałam teraz 9 dni z rzędu, masakra:no: jestem tak padnięta, że dziś w pracy to juz ledwo nogami ciągnęłam...
Ale jutro i pojutrze mam wolne:-) więc opocznę trochę:tak: no i jutro w koncu idziemy na tą wizytę do kliniki, boję się jak niewiem:baffled: Trzymajcie kciuki dziewuszki, wieczorkiem się odezwę i zdam relacje.

Roxii kochana trzymam kciuki - czekam tylko na dobre wiadomosci:))
 
Roxii, czekamy na wieści !!

Nikt nie wie jak to siemię się zwie??

Miłego dnia :)
Ja jak zwykle wyczekuję listonosza.. to mi przyniósł inny, rachunek za prąd bezpodstawnie, bo mam na klucz ;/
 
Witajcie:)

Roxii koniecznie pisz jak będziesz już po wizycie:)Zaciśnięte &&&&&&&& :)Będzie ok zobaczysz:)

U mnie ok ale po pracy jestem tam wypompowana że siły na włączenie laptopa brak.Jutro mam na szczęście wolne więc zajrzę do was na dłużej:)
Miłego dnia!!
 
witam :D
na poczatku gratuluje fasolki createdbylove
mnie dopadlajakas depresja ostatnio, wiec spakowalismy sie i wyskoczylismy sobie na dluzszy weekend, byloo cudownie troche odpoczelismy sobie :)
po powrocie oczywiscie zderzenie z szara rzeczywistoscia od 28/09 cos plamie tak raz dziennie, niewiem czy to juz okres czy co, piewszego dnia myslalam ze mam owulke ale chyba nie..
 
Kamilaedi u mnie tez tak bylo dwa czy nawet trzy dni przed okresem plamienia a od wczoraj juz sie @ rozszalala, mam nadzieje ze u ciebie tak sie nie skonczy...

Roxii wciaz czekam na wiadomosci od ciebie - napisz jak wam poszlo.... prosze...
 
reklama
Kamilaedi a który to dzien cyklu u Ciebie??? te plamienia wystąpiły wtedy kiedy miała przyjsć @ czy wcześniej??? bo wiesz to moze być plamienie inplantacyjne :tak: Wiesz nie chce robic nadzieji ale kto wie??? trzymam kciuki bo byc moze to fasoleczka się zagnieżdza:-) Daj znac co i jak.

No a u mnie jak zwykle DUPA! Jesteśmy dalej w tym samamy puncie co byliśmy...
Bylismy dzis w tej klinice, oczywiście nieobyło sie bez problemów. Spotkanie mieliśmy na godzinę 14, bylismy punktualnie ale okazało sie że nie zamówili nam tłumacza, niewiadomo z jakich powodów (myślałam że szlag mnie trafi):baffled: Oczywiście baaardzo nas przepraszali i powiedzieli że mamy wrócić na 16 bo wtedy przyjedzie tłumacz. Nieopłacało nam sie wracac do domu bo to daleko więc poszl;ismy do kawiarni tam w szpitalu. Zaniedługo przyleciała tam pielęgniarka i powiedziała że jednak tłumacz bedzie na 15. No i tak było na szczęście, bo co tam robic przez 2 godz. Rozmawialismy z młoda Pania doktor wszystkie badanka które nam robili wyszły dobrze czyli mi na rózyczke, chlamydię, a mężulkowi jakis tetst genetyczny. O wynikach mojego M ( tych z nasienia) powiedziała ze nie są najlepsze ale że niby jest mała sznasa na zajście w ciąze naturalnie. Zaproponowali nam in vitro na które trzeba czekac 2 lata!!!!:szok: żeby tego było mało dziś nie wpisali nas na liste oczekujących, zrobią to dopiero przy następnej wizycie która bedzie w lutym czyli za 4 miesiące!!!:wściekła/y: Zapytałam o inseminacje, ze moze tego spróbować, to powiedziała nam że inseminacji nie ma sensu robić bo ona w cale nie daje większej szansy na ciąze niz normalny stosunek (paranoja!!!) Inseminacje robia tylko parom które maja problemy przy stosunku czyli np brak wytrysku lub brak erekcji:dry: a nas to nie dotyczy. Jak to usłyszałam to trafiło mnie na miejscu, co za głupoty! jak inseminacja nie daje większej szansy??? większych bzdor nie słyszałam...:no: no ale po co maja nam robic inseminacje i wydawac na nas kase jak być moze zdarzy sie cud i zajde naturalnie albo w koncu za te 2, 5 roku zrobia in vitro-proste! Dziewczyny po prostu masakra!!!
Oczywiscie zlecili kolejne badania, mojemu M pobrali krew żeby sprawdzic jakiś hormon który jest odpowiedzialny za produkcję plemniczków, ja mam skierowanie na hsg czyli na sprawdzenie drozności jajowodów. Na to badanie czeka się tez ok 3 miesięcy z tym ze jak bede miała 1 dzien @ to mam tam dzwonić i być moze beda mieli dla mnie jakiś szybszy termin bo ktoś np zrezygnuje z tego zabiegu... Bo to badanko mozna robic tylko zaraz po @ żeby była pewność ze nie jestm w ciąży i co ciekawe robią to tylko w czwartki, masakra:baffled: Oprócz tego przez 8 tygodni w jeden dzien w tyg np. w poniedziałek mam oddawac mosz do pojemniczków które od nich dostałam i to zamrazać, jak nasikam do ósmego to mam im dostarczyć wszystkie razem tam do klinki. To badanie jest po to żeby sprawdzić czy dochodzi do owulacji. A takie badanie juz miałam robił mi je GP pobierał krew w 21 dniu cyklu i wyszło OK więc nie wiem po co znów te kombinacje.
No więc znów badania, badania i jeszcze raz badania i nic z tego nie wynika:wściekła/y: Najbardziej kurzyło mnie to ze nie chca zrobic tej inseminacji i że na to in vitro zapiszą nas dopiero na następnej wizycie czyli za 4 miesiące. Takze znów 4 miechy na marne! no szlag mnie trafia po prostu! A to że maja tam bałagan to juz nie wspomne ta lekaraka zadawała nam takie same pytania na które odpowiadałam wypełniajac kwestionariusz który do nich wysyłałam no i po co pytam sie po co 2 razy to samo wałkowac??
Mówie Wam oprócz rozczarowania jestem wkurzona na maxa, miałam nadzieje ze naprawdę fachowo do tego podejdą i ze moze faktycznie coś się ruszy, a tu bałagan i wciąż bezsensowne przeciąganie wszystkiego.
Nie mam juz siły dziewuszki na to wszystko, jestem załamana i chce mi się ryczec ale nawet na to nie mam juz siły:-(:-(:-(
Jedyne wyjście to leciec do Polski i tam próbowac inseminacji, a tu porostu czekac na to in vitro, bo jakie mamy inne wyjście???? Nieby stwierdziła ze mamy JAKIES szanse na naturalna ciąże ale wiecie juz ponad 2 lata próbujemy i nic. Wiec jaka jest szanas że za następne 2 nam sie uda?????:no:
Ehhh przepraszam ze tak tu wam się nazaliłam i napisłam ale nie mam juz siły i jest załamka na maxa:-(:-(:-( Czuje sie taka bezsilna, nienawidze tego kraju, tej słżby zdrowia i juz chyba zdania nie zmienie-niestety. Miałam nadzieje ze sie miło się rozczaruje ale niestey było tak jak przypuszczałam że bedzie...
Pozdrawiam Was, trzymajcie sie kochane i jeszcze raz sorki za te moje żale...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry