reklama

Staraczki na Wyspach

reklama
Hejka:)

LILITH ty to masz z tym mieszkaniem. Masakra. A te nowe to warto zobaczyc wyglada superowo. Wogole to tanie u was mieszkanka 380 za double to niezle. U nas to za sigle bed trzeba zaplacic kolo 500. Fajnie tez ze zel do ciebie przyszedl. Szkoda ze tak pozno ale zawsze. Ja mam inny niz ty ale tez jest fajny. Nawilza super. Takze probuj probuj nigdy nic nie wiadomo:)

Pozdrowionka dla wszystkich:)
 
LILITH no faktycznie nad Waszym mieszkaniem to jakies fatum wsi:no: cagle cos a teraz to zalanie.... bardzo Ci wspolczuje i mam nadzieje ze szybciutko uda Wam sie znalesc cos innego. A to mieszkanko bardzo ladne i faktycznie tak jak Zuzia mowi 380 to baaardzo tanio u nas rzeczywiscie 1 bedroom flat kosztuje ok 500 F a co dopiero takie:tak: Trzymaj sie kochana!

A ja kurcze nie moge poradzic sobie sama ze soba, moj umysl plata mi figle i jestm zla sama na siebie. Dzis znow snilo mi sie ze jestem w ciazy:baffled: Nie wiem, Wam tez tak czesto to sie sni??? to juz chyba ktoras noc z kolei w tym tyg. kiedy bylam w ciazy lub mialam malenkie dzecko:sorry: Bardzo czesto to mi sie sni... Z jednej strony fajnie bo te sny sa takie realne, czuje tego dzidziusia w brzuszku i ta radosc, niesamowite uczucie. Ale kiedy sie budze jest totalna tragedia, ogarnia mnie taka pustka i rozpacz.. Czesto po takim snie mam zrabany dzien, nie moge sie pozbierac i przestac myslec o naszym problemie. Staram sie o tym wszystkim zapomniec, nie myslec, zyc normalnie ale takie sny nie pozwalaja mi zapomniec i czuje sie wtedy strasznie:-(Dziewczynki tez tak macie??? tez tak czesto Wam sie snia burzuszki i dzieciaczki??? Nie wiem jak mam z tym walczyc, bo niechce takich snow mimo ze sa bardzo przyjemne, ale potem tak jak mowie nie umie sobie ze soba poradzic i chodze rozbita przez caly dzien.... Macie jakos rade???? ehhh juz nie wiem co mam robic zeby o tym nie myslec....
 
Tu faktycznie są dość tanie mieszkania i wiadomo, zależy jak daleko od centrum. Domek można już za 400f wynająć od agencji, taki wolno stojący. Oczywiście jak się dobrze poszuka.

Roxii, ja nie mam takich snów.. nie pamietam kiedy miałam taki ostatnim razem ale na pewno baardzo dawno temu. Takie sny ma się w ciąży albo własnie, jak bardzo pragnie się dzidziusia a go nie ma. W każdym razie tak mi się wydaje.. Wiadomo, że skoro ciągle o tym myslisz, to Twoje marzenie i po częsci zmora, to w snach również to się objawia.. Niestety nie powiem Ci, byś skupiła myśli na czyms innym, lub też się czymś zajeła, bo tak się po prostu nie da :( Wiem, że gdy się już obudzisz musi Ci byc bardzo przykro :(
Ale niestety nie wiem też jak doradzić Ci i pomóc, a na pewno wiesz, iz bardzo bym chciała.
 
Hej dziewczynki:)

Roxii szkoda ze kiespko u ciebie z samopoczuciem. Ja tez miewalam takie sny i wiem ze pozniej jest przykro jak czlowiek sie obudzi. Ale wiesz to dziwne bo ja ostatnio tez poruszlam z kumpela ten temat snow - i cos w tych snach musi byc. Ona twierdzi ze zanim zaszla w ciaze snilo jej sie to kilka razy - przypadek??:))) Nie twierdze ze skoro sie to sni to tak bedzie ale moze cos w tym jest:))) Takze glowa do gory...

Milego dnia dla wszystkich:)
 
Z tymi snami to ja też to słyszałam, albo że źle się w nocy śpi :) Więc fakt, nigdy nic nie wiadomo :)

Co do żelu, jest fantastyczny. Już koniec z wiesiołkami, syropami i siemieniami. Zostaję tylko na żeliku :)

Dziś mąż ma dzwonić [ lub już dzwonił, jeszcze nie wiem ] po tych agencjach co nam się mieszkanka podobaja. Trochę sie obawiam tych bloków, ale pójdziemy, zobaczymy jak co i na pewno nie trafimy na takie samo bagno jak tu :)
 
LILITH to superr ze zelik sie sprawdzil i ze jestes zadowolona to najwazniejsze, miejmy nadzieje ze przyniesie efekt:-) a za mieszkanko trzymam kciuki i napewno bedzie lepiej niz teraz, bo naprawde same problemy z tym terazniejszym...

A co do tych snow to nie sadze zeby mialy cos wspolnego z rzeczywistoscia bo te sny nekaja mnie juz od baaardzo dawna, mysle ze to poprostu prze to ze tak bardzo pragne tego dziecka i mimo ze staram sie o tym nie myslec to podswiadomie ciagle to tkwi w glowie i z tad te sny. Chcialabym sie ich pozbyc, ale to chyba niemozliwe:sorry2: Musiabym sie wybrac do jakiegos psychoterapelty bo przestaje sobie radzic z tym wszystkim, dzien w dzien siedze na necie i czytam wszystko co sie da na temat nieplodnosci i inseminacji, jestem chyba madzrzejsza niz wszyscy lekarze razem wzieci:-D strasznie mnie meczy juz ta sytuacja ale co ja moge zrobic??? Od listopada szykuje dla mojego M sporo roznych suplementow na poprawe jakosci nasienia przed ta inseminacja zeby byla wieksza szansa, ale czytajac rozne ststystyki itd. mam coraz mniejsza nadzieje ze sie uda bo te statystyki sa przerazajace jak mala szansa jest na ciaze...:-(
 
witam dziewczyny ja jak zwykle weekendowo zagladam tu jakos ostatnio caly czas zmeczona jestem i po pracy spacer z burkami i juz nic mi sie niechce chyba przez ta pogode bo juz tak zimno sie robi....

lilith ty to zawsze jakies 'niesodzianki' masz... pamietam jak ja mialam problemy z zebem tu zaczol mnie pobolewac w czwartek popoludniu, ale wzielam przeciw bole i zadzwonilam umowic sie na wizyte (na ktora mialam czekac tydzien), na drugi dzien poszlam do pracy i jak ten zab zaczol mnie bolec... bol nie do opisania siezialam do 10 na zapleczu i plakalam z bolu o 10 przyszedl moj supervisor i pojechalam do lekarza zrobili mi wizyte na 19 ... okazalo sie ze zapalenie okostnej i zab do wyrwania... ale ze w zapaleniu to zle bo leki przeciw bolowe nie dzialaja jak powinny ... po 5zastrzyku dopiero mialam znieczolone jak nalezy, zab wyrwany. no i pytam ze to zapalenie i czy jakies leki czy cos - nic pani nie trzeba zeba nie ma wszystko wroci do normy... buzie mialam spuchnieta jakbym nosila pileczke od tenisa w buzi ... zapalenie nie minelo po 5 dniach bolu i placzu znow dentysta i antybiotyk i dopiero ulga...
to byl moj koszmar wiosenny....

co do staranek to niedlugo owulka :D wiec moze moze...wczoraj jeszcze sluz niepolodny, ja niczym sie nie wspomagam bo jak zaczelismy sie starac to na drugi cykl bylam w ciazy ale niestety w 12 tyg poronilam... teraz zobaczymy jak do konca roku nic nie zaskoczy to zaczne szukac wspomagaczy, narazie ograniczam sie do lykania kwasu foliowego...

u mnie w domku zamieszanie bo suczka ma cieczke i chcemy ja kryc w przyszlym tyg wiec wszyscy jestesmy zaaferowani raczej sunia w tym miesiacu a nie starankami... choc przytulanki sa codzien....
 
reklama
Jestem :)
Tzn. przyszłam sie tylko zameldować. Rwanie nie było takie złe, ale myslę, że to głównie zasługa świetnego lekarza. Dostałam podwójną dawke znieczulenia :D Jak o 10 podał tak dopiero z godzinę temu przestało działać, więc niestety musiałam już wziąć przeciwbólowe leki.
Zrobiliśmy z mężem zupkę dyniową i teraz jem paste z białego serka .

Później doczytam co pisałyście, bo wyleguję się w wyrku na filmach i serialach :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry