aniolkowa.mama
W oczekiwaniu na CUD
No właśnie problem w tym że mam do wyboru wakacje w ciepłych krajach albo wyjazd do Polski. W Polsce nie byłam prawie rok, muszę załatwić gina, dentystę, porobić coroczne kontrolne badania no i oczywiście odwiedzić rodzine i przyjaciół. Niestety taki wyjazd do Pl mnie kosztuje jak 2 tyg na Majorce
ale obiecalam sobie, że jak nie bede w ciąży to w październiku gdzieś jadę. Chocbym miała potem żyć o chlebie i wodzie!!!
Fajnie Roxi, że urlopik sie udał. Teraz niestety czeka cie depresja pourlopowa
deszcz, praca i powrót do rzeczywistości. Ale do sierpnia już tak blisko...
Fajnie Roxi, że urlopik sie udał. Teraz niestety czeka cie depresja pourlopowa
deszcz, praca i powrót do rzeczywistości. Ale do sierpnia już tak blisko...
Dobrze że odpoczęłaś i pozałatwiałaś sprawy w Pl.


badanie drożności ustalili mi dopiero na koniec czerwca, ten cykl będzie stracony przez to spoznienie @, bo S. leci do Polski akurat w te dni:-(