reklama

Staraczki na Wyspach

reklama
basik jakos tak sie nastawiam, ze Clo mi pomoze, wiec musi sie udac :-D ten cykl mialam bezowulacyjny wiec strasznie mi sie dluzyl, ale teraz zabieramy sie do pracy :-D:-D:-D pozdrawiam was wszystkie dziewczyny i zmykam do pracy!
 
dzieki dziewczyny :-D grudzien to zawsze byl "moj" miesiac, bo mimo ze mikolajki i swieta, to pomiedzy nimi mam jeszcze urodziny, wiec co tydzien dostaje prezent :-D moj M za to wlasnie nie cierpi grudnia :-) wiec oby to byl moj miesiac :-D:-D
 
Roxii nie wiem jak nazywaja sie zastrzyki - on tylko wspomnial ze jak tabletki na owulacje nie zadzialaja to kolejny krok to beda zastrzyki no i nastepny ivf za ktoro musze zaplacic - nie pytalam juz o strzegoly bo kolejna wizyta za pol roku. wiec teraz do czerwca ale licze ze jak porzadnie wezme sie za meza to moze cos zaskoczy.
Roxii przepraszam ze zapytam ale jak powod u was ze do ivf podchodzicie bo nie wiem co u ciebie jest problemem? jesli to osobiste pytanie to nie odpowiadaj, poprostu zignoruj je.

pam czy to znaczy ze w ciazy mozesz byc? zdrowka
 
Ostatnia edycja:
Pam a możesz jaśniej? co to za choroba???
Loczkis nooo w koncu :-) teraz zaciskam kciuki za nowy cykl, mam nadzieję, że grudzien okaże się dla Ciebie szczęśliwy:tak:
basik tak, ja słyszałam o takich hoistoriach nie raz, ponoć czesto się tak zdarza, że po adopcji albo juz po jednym udanym in vitro kobieta zachdzi naturalnie w ciążę,byc może to przypadek, a być może faktycznie psychika. Jeśli chodzi to mnie już nieraz pisałam, że adopcja nie wchodzi w grę, dla mnie to nie to samo, pozatym ja wierzę w to że kiedyś doczekam się swojego dziecka:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry