waiting daj znac jak po lekarzu jutro, co powie
ja wlasnie bede pila drinusia, a co - jeszcze mi wolno:-)
tydzien pierwszy w pracy zleciał i mam nadzieje, że kazde beda takie jak ten
ja w poniedzialek jade do lekarza na monitoring.powiem wam, że troche sie stresuje...eh...
domek juz posprzatalam ogrod ogarnelam, pranie zrobione, zakupy zaliczone...na jutro tylko prasowanie i obiadek i cas dla rodzinki.zycze wam milego weekendu:-):-):-)
ja wlasnie bede pila drinusia, a co - jeszcze mi wolno:-)
tydzien pierwszy w pracy zleciał i mam nadzieje, że kazde beda takie jak ten

ja w poniedzialek jade do lekarza na monitoring.powiem wam, że troche sie stresuje...eh...
domek juz posprzatalam ogrod ogarnelam, pranie zrobione, zakupy zaliczone...na jutro tylko prasowanie i obiadek i cas dla rodzinki.zycze wam milego weekendu:-):-):-)

Zdecydowanie wyślij go do lekarza niech mu jakies badania zrobią cokolwiek tak żeby było wiadomo co to za paskudztwo, dlaczego sie przyplątało, kiedy sobie pójdzie i co z armią zapładniaczy
. Może nie będzie tak źle. Może to nie wykończy plemników i po wyleczeniu będa dalej sprawne. Nie zakładajmy od razu najgorszego. W najgorszej sytuacji na pewno znajdzie się jeden sprawny którego najwyżej pobiorą punkcją do in vitro ale to już najczarniejszy scenariusz. Bądz dobrej myśli !!