• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki WETERANKI - 2018 naszym rokiem !

anula haha ja nie wiem jak ten moj chop ze mna wytrzymuje , sama nie umie z sobą [emoji38][emoji38]


wff2krhmvaem9yip.png
on wie jak [emoji38] hehe może lepiej nie wnikajmy [emoji38]
 
reklama
carmen też ostro przeżywałam bezowocne staranka, zwłaszcza po poronieniu. Oj ciężko mi było przez te pierwsze cykle staraniowe. Wiem co czujesz. Każdy ma jakąś swoją wytrzymałość. Z upływem czasu przy tym moim 10-tym to 4-ty cykl nie wygląda mi teraz tak źle. Ale zapewne jak 4-go cyklu mi się nie udało to smutek był. Moja koleżanka z pracy jest w 24 tygodniu ciąży, widzę jej rosnący brzuszek, cieszy się z usg, choć w ciąży nie lubi chodzić, źle znosi (to jej 3 dziecko) a ja mam wtedy dołek bo właśnie rok temu mojemu dziecku przestało bić serduszko. I tak się zastanawiam ile jeszcze tych nieudanych cykli mnie czeka. Pocieszam się, że chyba jestem bliżej niż dalej bo ileż można. W pierwszą ciążę zachodziłam rok i 5 miesięcy.
 
W pierwsza ciaze to zaszłam w mgnieniu oka [emoji1] a dokładniej zaliczyliśmy wpadkę [emoji23] a pózniej przez tyle lat sie nie zabezpieczaliśmy i nic, podjęliśmy decyzje ze chcemy to jeszcze gorzej i doopa. Ale jakby nie było to w końcu sie musi udać i tyle [emoji4] każdej z nas w końcu wyrośnie wielki brzuch i bedzie narzekać, ze sie nie mieści w swoje ukochane spodnie [emoji12]


______________________
Jakub [emoji173]️[emoji4][emoji460]️ 2009
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
Aniołek[emoji171][emoji992][emoji92]2016
Nie wiesz co to prawdziwa strata. Można jej doświadczyć tylko wtedy, kiedy kochasz coś bardziej, niż samego siebie.
 
carmen też ostro przeżywałam bezowocne staranka, zwłaszcza po poronieniu. Oj ciężko mi było przez te pierwsze cykle staraniowe. Wiem co czujesz. Każdy ma jakąś swoją wytrzymałość. Z upływem czasu przy tym moim 10-tym to 4-ty cykl nie wygląda mi teraz tak źle. Ale zapewne jak 4-go cyklu mi się nie udało to smutek był. Moja koleżanka z pracy jest w 24 tygodniu ciąży, widzę jej rosnący brzuszek, cieszy się z usg, choć w ciąży nie lubi chodzić, źle znosi (to jej 3 dziecko) a ja mam wtedy dołek bo właśnie rok temu mojemu dziecku przestało bić serduszko. I tak się zastanawiam ile jeszcze tych nieudanych cykli mnie czeka. Pocieszam się, że chyba jestem bliżej niż dalej bo ileż można. W pierwszą ciążę zachodziłam rok i 5 miesięcy.
Ja pewnie i do 10-go tez dobije [emoji1][emoji1][emoji1] juz sie nawet smieje,zeby nie plakac..

Inviato dal mio EVA-L09 utilizzando Tapatalk
 
I naprodukowalam i wcisnelam
co nie trzeba .... szlak

Carmen piesio fajny,do torebki [emoji38] w sam raz .... śpi w budce ?mój to kanapowiec,wstyd się przyznać ... a co to za specyfik ?na receptę ?

Hajmal stres nie wplywa na nas dobrze wiadomo a przy tym blokada siedzi w głowie ... postaraj się może wyloozowac ,zrób coś dla siebie - kosmetyczka,książka etc ...

Bum znam przypadek co to osobiście wiozlam łaskę na pogotowie bo ja tak bolalo-diagnoza owulacja ... raz to ja pogotowie zabrało z pracy nawet .... kumpela cierpi tak ze aż ja kręgosłup i nerki bolą a z majciochów wyskakuje " płodny flaber " ... jedna czuje ,inna nie ...

no i na tym kończę bo nie pamiętam komu co ...
Spi,spi.
On to jak taki krolewicz. Zima lubi byc zakryty to chociaz nikt mu nie zaglada i nie przeszkadza no i cieplusio mu [emoji2]

Inviato dal mio EVA-L09 utilizzando Tapatalk
 
Kiedyś byłam w szpitalu odebrać wyniki, siedziałam na korytarzu i wlasnie laska przyjechała, zwijała sie w pół z bólu i ledwo szła. Wziął ja gin na usg, wyszli i mówi do drugiej lekarki, owulacja tak jak myślałem. W sumie to masakra takie bóle na owu mieć, jak to sie bzykać [emoji1]


______________________
Jakub [emoji173]️[emoji4][emoji460]️ 2009
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
Aniołek[emoji171][emoji992][emoji92]2016
Nie wiesz co to prawdziwa strata. Można jej doświadczyć tylko wtedy, kiedy kochasz coś bardziej, niż samego siebie.
 
Mnie w moim udanym cyklu tak strasznie bolało podczas owu że odpuściliśmy przytulanki bo nie dałabym rady. Na szczęście zadziałały plemniory z dnia przed lub po.
Dziewczyny są moje wyniki! Odbiorę je dopiero o 19.00 taki pech dzisiaj, oszaleje do tego czasu ale jestem taka szczęśliwa że już mi nic nie dolega chwilowo. Biegam, sprzątam obiad robię co by zleciało. A na konsultację mam się stawić w poniedziałek rano w szpitalu więc nie wiem czy się sama coś dowiem dzisiaj z tych wyników ale bynajmniej będę już je miała!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry