Dziewczyny, wczoraj zrobiłam rano i w godz. popołudniowych test ciążowy, no i chyba się udało, bo oba wyszły pozytywne. Dzisiaj też powtórzyłam i też pozytywny. Więc chyba się udało i jestem w ciąży. Na razie się nie cieszę tylko boję. 26 grudnia przyjęłam Pregnyl i boję się, że to jeszcze może działanie Pregnylu wpłynęło na testy. Co o tym myślicie? Wspomniałam też wcześniej, że mam Hashimoto i boję się straty ewentualnej ciąży. Nie mogę dodzwonić się do endokrynologa, więc chyba na własną rękę zrobię badania TSH i FT3 i FT4 i może wtedy uda mi się umówić do endo. Chyba powinnam się pospieszyć z tymi badaniami. Co o tym myślicie? Pozdrawiam