reklama

Staraczki Weteranki...

mama - jestem przed @ i zawsze tak mam, ze wcinam jak szalona, a że żołądek nie boli na maxa, to wpieprzam jak szalona , tylko waga ani grama w górę nie chce skoczyć, T. się śmieje, że mam tasiemca, bo jem więcej od niego ( i to jest prawda ) , a on wazy 35 kg wiecej ode mnie .... mama mnie pociesza , że ona przytyła po 40 tce , ale mi to wcale do śmiechu nie jest :-( chciałąbym miec trochę ciałka, a nie taki wieszak ;-)

no maćku i lilith tez nie ma ... kurde bele, wogóle dziewczyny trzeba więcej słońca na ten nasz wątek wprowadzić, bo coś mam wrażenie, że jakoś smutno tu trochę ;-)


breee - stykać końcówkami - buaaaaaaaaahahahahahhahaha, no to sikam ze śmiechu, dobre !!! :-D
 
reklama
Bree- no własnie to ostatnio pisałam,ze poszczycie sluzu jak juz robi sie sucho to przez 3 dni jeszcze trzeba by podziałać :)) sama dopiero to wyczytałam i zamierzam sie zastosować...:)

Palemka- eeee,nie jest tak zle z humorem na wątku-zaczynają sie działania....potem bedzie testowanie-niedługo bedziemy pazurki obgryzać i zaciskac &&&&&&&&&:)))
a Ty mówisz ,ze przed @ tak masz...??:( no mam nadzieje,ze skoro sie tyyyle stykacie końcówkami to może w koncu nie przyjdzie:))
a kiedy masz tą kolanoskopię??
 
mama - dopiero musze isc po skierowanie do lekarza rodzinnego jutro i zadzwonic do szpitala, wtedy mi powiedzą na kiedy termin pewnie gastroskopie tez mi zrobią, ale ja sie nie boję wcale, kolono będzie pod narkozą ... chce tylko , zeby wreszcie przyczyne znalezli :tak: a co do sluzu, to nie wiedzalam, ze jak suchosza to jeszcze plodne moga byc, cóz ciagle czegos sie uczymy
 
Mama - tak miałam monitoring, pęcherzyk u mnie pękł dopiero po pięciu dniach od skoku...bywa czasami tak...

nagapalma - ja nie umniem tak sobie odpuścić, nie mierzyć tempki itd... a z resztą ja musiałam przejść serię róznych badań i gdyby mnie monitoring i takie tam to pewnie bym nie wiedziała, że coś jest nie tak...

a co do śluzu to u mnie zawsze nim kiepskawo, więc ja się tym w ogóle nie sugeruję.. muszę chyba wiesiołka spróbować...
 
wikula - wiesz co, ja myślę, że kazdy ma inny próg "wytrzymałości" mój po ponad dwóch latach został naruszony i olałam sprawe, choc nie mówię, że może za pół roku znów zacznę baczniej się sobie przyglądac ...
 
wikula - wiesz co, ja myślę, że kazdy ma inny próg "wytrzymałości" mój po ponad dwóch latach został naruszony i olałam sprawe, choc nie mówię, że może za pół roku znów zacznę baczniej się sobie przyglądac ...
Ja też mam różne momenty w swoim podejściu... Ale jak już sobie odpuszczę to już całkiem, ale to jeszcze nie czas:)))

Oglądam właśnie x factor i nie zgadzam się z werdyktem... moim zdaniem inne osoby powinny odpadać...
 
Mama - tak miałam monitoring, pęcherzyk u mnie pękł dopiero po pięciu dniach od skoku...bywa czasami tak...

nagapalma - ja nie umniem tak sobie odpuścić, nie mierzyć tempki itd... a z resztą ja musiałam przejść serię róznych badań i gdyby mnie monitoring i takie tam to pewnie bym nie wiedziała, że coś jest nie tak...

a co do śluzu to u mnie zawsze nim kiepskawo, więc ja się tym w ogóle nie sugeruję.. muszę chyba wiesiołka spróbować...
Ja w tym cyklu pierwszy raz wiesiołek zażywam i jak zawsze uważałam że mam dużo śluzu to teraz wiem co to znaczy dużo :) Powódź, także polecam.

wikula - wiesz co, ja myślę, że kazdy ma inny próg "wytrzymałości" mój po ponad dwóch latach został naruszony i olałam sprawe, choc nie mówię, że może za pół roku znów zacznę baczniej się sobie przyglądac ...
Ja odpuściłam kilka miesięcy temu pomiary, obserwacje itd. W tamtym miesiącu miałam kryzys. Minęło 12 mcy starań i to był dla mnie cios ;) Pierwszy raz ryczałam z powodu przyjścia @.
Dobrze że mama wpadła na pomysł tego wątku. Wasze wsparcie jest nieocenione.

Ja też mam różne momenty w swoim podejściu... Ale jak już sobie odpuszczę to już całkiem, ale to jeszcze nie czas:)))

Oglądam właśnie x factor i nie zgadzam się z werdyktem... moim zdaniem inne osoby powinny odpadać...

Mam to samo odnośnie X factora :)
 
reklama
Czesc dziewuchy!!
Ja poczytalam, nie pamietam co ktorej odpisac, jestem tylko w szoku ze jak owulka byla to jeszcze trzeba sie bzykac, moim zdaniem armia sie nie przesliznie, mi ginka tez mowila ze nie ma juz sensu, ale przeciez nie zaszkodzi, no nie?? A moze pomoze ;-). Zreszta do owulki wybzykane jestesmy na wszystkie strony i zolnierze leca do celu, to ja mysle ze nie ma jednak po co, jeszcze jak sluzu brak:no:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry