ja powoli kończę prace. neta w domu jeszcze nie mam bo czegoś tam nie podłączyli i przyjadą sprawdzić wiec jutro cos popiszę znowu. czas mi tak zapierdziela w pracy ostatnio bo testujemy nowy program, który niby ma nam ułatwić a utrudnia pracę, ale to może dlatego że musimy sie go nauczyć
ale to dobrze bo nie mam czasu rozmyslać co tam sie w środku dzieje. Własnie pogadałam z kol z pracy z sasiedniego pokoju- też sie starają i czekają... też mówi że nie tak łatwo zrobic dzidziusia! choć znając życie za chwilę zaciąży a ja znów zostane na placu boju ale na szczeście nie sama bo mam was!!!
Rurka a ty byłaś u endokr w tej klinice? w głowie sie nie mieści że tak nas zbywają. trzymam kciuki zebys w końcu znalazła sensownego lekarza.
Mama ty to do roboty się zabieraj z m a nie rozmyslaj o tempce.
Owocnych działań wszystkim
a powiedzcie mi kochane czy przytulanki mogą w czymś zaszkodzić ewentualnej ciąży bo m sie dobiera do mnie...mało mieliśmy w tym miesiącu działań bo trzeba było oszczedzać chłopaków do iui a on sie chyba przyzwyczaił do bardziej intensywnych starań
Rurka a ty byłaś u endokr w tej klinice? w głowie sie nie mieści że tak nas zbywają. trzymam kciuki zebys w końcu znalazła sensownego lekarza.
Mama ty to do roboty się zabieraj z m a nie rozmyslaj o tempce.

Owocnych działań wszystkim
a powiedzcie mi kochane czy przytulanki mogą w czymś zaszkodzić ewentualnej ciąży bo m sie dobiera do mnie...mało mieliśmy w tym miesiącu działań bo trzeba było oszczedzać chłopaków do iui a on sie chyba przyzwyczaił do bardziej intensywnych starań

jeszcze to mnie wnerwia-co za świat

