mmm...
Fanka BB :)
my się leczymy w prywatnej klinice i leczenie jest raczej drogie (właściwie bardzo drogie)Witam Was dziewczęta !![]()
mama gratki
oliwkakarolina to piękne co zrobiłaś, podziwiam
mam pytanie, jeśli chodzi o monitoring cyklu, jak to wygląda? jak często trzeba jeździć na spotkania w miesiącu? ile kosztuje, czy można dostać na to skierowanie, czy raczej prywatnie można sobie pójść? a inne badania, np badanie prolaktyny itp, czy to też na skierowanie i jakie są tego koszty? powiedzcie mi jeszcze jak Wy robicie, czy spotykacie się ze zwykłym ginekologiem z nfz czy raczej prywatnie, jak uważacie co ma lepszą rację bytu? bo ja odnoszę wrażenie, że raczej zwykły gin z nfzu nic mi nie pomoże, będzie mnie tylko zbywał... jak to wszystko działa, jak Wy sobie radzicie?
aha, no i jeszcze o co chodzi np, dlaczego badanie nasienia w przychodni kosztuje 50 zł, a w klinice 150zł, dlaczego takie różnice w cenach, my oczywiście wybierzemy tą droższą opcję, bo w przychodni za długo trzeba czekać, są miesięczne kolejki, aż na zimę by nas umówili, i tu i tu bez skierowań żadnych a ceny różne
na monitoring wystarczy jak będziesz chodziła co drugi dzień
badanie nasienia może dlatego że badanie jest dokładniejsze
jeśli chodzi o koszty to myślę, że do tej pory na badania wydaliśmy już kilkatysięcy, np badanie grnetyczne na które jedziemy w poniedziałek kosztuje 470 zł
Ostatnia edycja:
mówiła że "podobno" jestem chora?! z jakimiś głupimi podtekstami. plotkowały o mnie że może jestem w ciąży... Boli mnie to bo to jest osoba która dużo o mnie wie, np. to że nie symuluje chorób, że sie lecze poza moim miastem, że sie staramy o dziecko, że jestem tu sama że mam rodzine daleko. niby do mnie mówi że dziecko najważniejsze, że ona żałuje że nie walczyli o drugie a jak przychodzi co do czego to takie coś. Nie chce mi sie wracać do pracy, a jak w końcu zajde to ich oleje na 9 miesiecy zobaczymy co zrobią.
Za dużo bab w jednym miejscu i to jeszcze starszych urzedniczek to jakaś masakra.