uważam że rossa ma rację. Ja również po części rozumiem Twojego męża. U nas z kolei to ja nie chce drugiego dziecka. Mąż nie naciska. Liczy się z moim zdaniem. Może kiedyś je zmienię ale szczerze... wątpię w to. Ty nie masz pracy, ale z tego co piszesz to pomimo że mąż dobrze zarabia szukasz jej. A skoro chcesz pracować to znaczy że zależy ci na karierze zawodowej więc odrazu po otrzymaniu pracy nie byłoby stosownym pójść na zwolnienie a potem na macierzyński bo wiele firm nie chce takich pracowników. Grunt to szczera rozmowa. I uważam że nie masz powodów do płaczu!!, masz męża która na was zarabia, masz już jedną córkę, masz po prostu dom i rodzinę. Pomyśl o tych kobietach które nie mogą mieć dzieci, a ile by dały choć za jedno dziecko! Głowa do góry. A jeżeli tak bardzo zależy ci na powiększeniu rodziny spróbuj rozmawiać z mężem co jakiś czas. Powiedz czego od niego oczekujesz po narodzinach drugiego dziecka, określ się czy będziesz pracować, jeżeli tak to jak widzisz rozwiązanie z opieką nad dziećmi itp. Trudno jest mi też Tobie radzić bo tak jak pisała poprzedniczka nie wiem ile masz lat, jaki jest wasz status finansowy itp.