Ritta
Nawet przez myśl mi nie przeszło, ze mogła bym to zrobic

U mnie jest tak, że tu za granicą (ja tak uważam) jest cieżko trafić na ludzi którzy nie zazdroszczą lub Ci źle nie życzą, chodzi o Polaków.
Mam życzliwą znajomą, ale wiem tez, że ona czasami za dużo palnie do siostry.. A siostra to pleciuga i sie szybko rozniesie.. Wiec wolę cieszyć sie moim stanem z innymi niż śmiać sie z spekulacji i plotek innych.
Na wiosnę tego roku rozmowilam sie z "przyjaciółką".. Poprostu zakończyłam bliższą znajomość ponieważ ja jestem na innym etapie.. I juz nie za bardzo sie rozumiemy.. Ja wiem co chciałabym w moim życiu ona nadal szuka prawidłowej ścieżki... Ja mam poukładane sprawy (a jak nie mam to i tak nic, bo jakoś sobie poukładam) a oba żyje z dnia na dzień.. I wiem ze juz sie nie rozumiemy, a zreszta do setna sprawy, wydaje mi sie ze trochę za dużo mówi innym, bo inaczej nie umie..
Wiec suma Summarum...
Mam Was !

Mam oddaną przyjaciółkę w Polsce, tylko ze brak mi jej tu.
No i najważniejsze, mam moja rodzinę, najbliższych na których moge polegać.
Bo nauczyłam sie ze nie ma sensu za dużo mowić..
Często ludzie szczerzą się sztucznie i klepią po plecach co mi do szcześcia nie jest potrzebne wiec nie zaprzątam sobie nimi głowy.
Ja zawsze nawet jak kogoś nie lubiłam to i tak mu szczerze z całego serca dobrze życzyłam, bo nie jestem osoba zawistą.. I gdy okazuje serce to ja lepiej sie czuje..
