reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Amelia siedźcie w Łebie ile wlezie...tam chyba będzie do poniedziałku lepsza pogoda niż u nas. Odpoczywajcie i wdychajcie duuuużo jodu !!!
W Krk jak i u mnie leje niemiłosiernie...choć teraz jakby się troszkę przejaśniło :-D
 
reklama
Muffi - tak myślałam ze jak wyjadę do słońce powróci , szkoda bo mała jest morzem zachwycona i mogłaby non stop w nim siedzieć.
Właśnie nad moją głową lata 6 bocianów :)
Dorcia - nie da rady dłużej niż do piątku :)
 
Carla, nie mogę się napatrzeć na fotki Tomeczka :)przepiękne :)
Ianka, mój też jest na etapie "wszystko sam" ale akurat brokułami ostatnio pluje :dry: a Roksanka już je sztućcami? bo my na razie paluszkami się posługujemy
KasiaSierpień,
witaj w naszym gronie :) i trzymamy kciuki, żeby @ nie przyszła!!!
Amelia, widocznie jakieś fatum ciąży na Łebie, my też mieliśmy pochmurną pogodę. oby się poprawiła :) odpoczywajcie sobie:)
Aniołek, to mam podobnie, też czytam ale ostatnio z pisaniem gorzej. głównie przez mojego bardzo męczącego syna, jak mama usiądzie zjeść albo do komputera to trzeba jej się na kiecce koniecznie powiesić :dry:
Kasia, mi niby wychodzi dobrze z tej tabelki :P z Natanielem synek i teraz też synek podobno hehe
Gabryśka, zdrówka dla dzieciątka!

mój mały przechodzi ostatnio samego siebie, ciągły ryk, nic więcej. jak tak dalej pójdzie to ja na oddziale zamkniętym wyląduje :no:
 
Kasia, między moimi chłopakami będzie 15 miesięcy różnicy ale wszystko jest tak jak być miało :) tzn, chcieliśmy taką różnicę między dziećmi :)
 
vinga ona nie je sama, łyżeczke dostaje swoją więc pół zupy jest na podłodze, a jak daje jej drugie danie to jak nie chce jeść jak ja jej podaję to jej nabijam na widelczyk i wtedy chętnie spróbuje. A rączkami to owszem je i nie patrzy czy rzadkie czy nie, tak że garderobę po obiadku obowiązkowo zmieniam, mimo śliniaków. co do zachowania Twojego szkraba, moja też już chwilę taka jest, jak tylko coś nie po jej myśli to ryk i to jaki donośny jakby ja skórowali he. A chodzi już ? bo pamiętam że szybko zaczął stać, moja dopiero od tygodnia się puszcza i parę kroczków robi :-) słodziaczek mój malutki kochany :-)
Amelia a te bociany to wiesz po co tam są ;-) oby pogoda była była lepsza, a niunia to pewnie nawet zwykłym piaskiem zachwycona, nie masz suwaczka i nie pamiętam dobrze ile ma Twoja mała, koło 1,5 roku?
 
Ianka, chodzi przy meblach, pchaczu i za jedną rączkę, czasem się zapomni i przejdzie dwa kroki i bęc na pupę. strasznie ostrożny jest jeżeli chodzi o chodzenie samemu, nie ma odwagi się puścić. A malutka je już takie "wasze" jedzonko? czy gotujesz jeszcze specjalnie dla niej??
 
wiesz co już pomału jej daję nasze jedzonko z tym że mniej doprawione, jak robię np rosół odlewam zanim doprawię mocniej to samo z mięsem, w ogóle ostatnio chodzi i mówi cały czas mniam mniam. Ale co, była dziś u mnie położna i mówi żebym jej wszystko dawała, już od dawna mi to powtarza ale ja jednak czytam polskie fora , artykuły i tak się wachałam z chodź czym. Mleko krowie dzieci tu już piją twardo mając rok, ze wszsytkim tak jest, ja po po porodzie dostawałam cytrusy, które oczywiście zjadał mój
 
z tym masz rację, że w Polsce strasznie wszystkiego karzą przestrzegać a za granicą można np. wszystko po porodzie wcinać.
a rosołek taki zwykły na wywarze jej gotujesz?
 
reklama
vinga to że za granicą jest inaczej nie znaczy że lepiej, cały czas zastanawiam się który schemat kopiować, jestem po środku, np mleko krowie tu tak zalecają w Polsce mówią że działają źle na jelita, i bądź tu mądry. Prawda zawsze leży po środku. Tu żadne dziecko nie chodzi w czapce w wietrzne dni oprócz mojej niuni!
Co do rosołku, to jak poleciałyśmy do Polski w maju tak wtedy zapomniałam o wszystkim co powinna jeść, tylko dawałam jej próbować wszystkiego i patrzyłam na skutki, tak że była w wieku Twojego brzdąca, a rosół tak daje jej z kurki babcinej, odlewam wcześniej zanim się porządnie doprawi i jej aż się uszy trzepią! ale ja chciałam iść może ze schematem, ale jak byłam u siostry ona miała właśnie krupnik na kaszy jęczmiennej, ja się wachałam czy nie za mała, ale jak spróbowała to zjadła ile miała ,bez skutków. Tak że teraz już omleciki ze szyneczką na śniadanie :)
ale edytuję bo wiem że Twój mały miał alergię więc ostrożnie ze wszystkim, moja na szczęście odpukać na razie nic
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry