reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Cześć

Mój biedny chłop siedzi nad rozkładem programu,to tak jakbym była sama w domu.
Chyba mu wieczorem pomogę i coś tam napiszę bo ma biedak w tym roku pięć przedmiotów:szok:.

Dorcia- Castagnus polecam. Tak, jak już pisałam ureguluje Ci jedno i drugie a przy okazji może zmniejszy te boleści.Bromergon brałam i ja akurat nie miałam bo nim żadnych skutków ubocznych.Wręcz by, powiedziała ,ze dawno się tak dobrze nie czułam jak po nim.Ale wiadomo,ze każdy reaguje inaczej.O Castagnusie moja ginka powiedziała,ze to ziołowe i na pewno nie zaszkodzi a najwyżej nie zdziała ( bo jakby prolaktyna była u Ciebie większa to już nie da rady.U Ciebie jest taka ,ze powinno być ok.)

Amelia- a nie mogłaś jakiegoś bociana złapać. Może by się go jakąś żabą obłaskawiło i byśmy miały swojego,forumowego i by dla nas pracował;-).

Aniołek , o matko. Dobry z Ciebie kierowca.
 
reklama
Aniołek, współczuję, ja też znów od dwóch dni wymiotuję :no: a dziś w dodatku strasznie mnie żołądek boli i zgaga piecze. nie mogę się nudzić, a co :baffled:
jutro pieczemy z teściową chleb bezglutenowy dla Nata, ciekawe co z tego nam wyjdzie. mały tak uwielbia chlebek, a niestety nie za bardzo mu wolno do ukończenia pierwszego roczku.
dziewczynki, mam problem, muszę małemu kupić butki... tylko nie mam pojęcia jaka firma jest dobra i solidna. ważne żeby podeszwa nie była strasznie sztywna.
 
Amelia mnie trafia pomału w domu! ale wstępnie ugadaliśmy że mała pójdzie od lutego do niańki, będzie miała 1,5 roku, z tym że za tydzień pogadam z moim "szefem" jak będzie mógł mi zaoferować trochę więcej godzin pracy to od nowa zaczniemy myśleć
Aniołek współczuje rzyganka a warunki faktycznie nieciekawe. Oby tylko ten raz Cię nawiedziły te przykrości
vinga to teraz przy małym to Ci współczuję dolegliwości, człowiek by się z chęcią walną spać a tu bach nie ma jak, już się boję co to będzie ze mną jak zajdę. Przekichane masz z tą alergią glutenową, oby tylko po roku minęła, bo gluten jest w tylu rzeczach. Co do butów to potrzebujesz po domu? czy na zewnątrz, adidaski , tenisówki? Moja sisotra zamawiała swoim dzieciom teraz z Coccodrillo bo są wielkie wyprzedarze, i zamówiłam i ja 3 pary . Ona je poleca już kupowała parę par. Sklep internetowy Coccodrillo[20][]=22&a[29][0]=0&a[29][1]=14400&a[30][0]=0&a[30][1]=14400
 
Vinga ja do piątego roku życia kupowałam młodej Bartek buciki...albo Gucio !!! A później do przedszkola to Nemo kupowałam....z tym że miałam nakaz od ortopedy kupowania dobrych butów bo Młoda miała koślawość kolan.

Aniołek...Ty to ekstremalna jesteś...ale następnym razem nie ryzykuj...zatrzymaj się i heftnij na trawkę !!!

Fuma jak mam łykać ten Castagnus...cały czas od pierwszego dnia cyklu ??? Kupiłam też olej z wiesiołka :-D A co tam !!!
 
Ianka, na razie chce takie do polatania po domku, żeby mały się przyzwyczaił chodzić w bucikach, bo w ogóle nie potrafi.
z tym glutenem to podobno ma minąć, też sobie nie wyobrażam jak by jego życie wyglądało z tak okropną alergią :-( przechlapane, żadnego normalnego jedzenia jeść nie można
 
vinga to po domu to trampeczki jakieś dobre. Ale nie przejmuj się że nie umie, bo najzdrowiej dla stópki jak lata bez bucików. Mojej zakładałam buciki ale teraz ściągam, zakładam skarpetki antypoślizgowe i tak zasuwa po domu
 
Aniołek O MATKO!!! Dobrze, że nic się nie stało nie puknęłaś nikogo ufff. To miałaś przygodę...

Vinga ja 2 miesiące temu kupowałam sandałki 6-cio latce w Bartku. Mają bardzo ładne buty, solidnie wykonane, dobrze wyprofilowane. Co prawda kosztują ok 150zł, ale myślę, że lepiej mieć 3 pary porządnych butków, niż 10 par nieciekawych. Tym bardziej jak dzieciaczek uczy się chodzić. Butki dla dzieci są bardzo ważne bo kształtują stopy, sposób chodzenia.
 
reklama
Vinga kupuje buty w Bartku, w domu młoda chodzi na bosaka, żadne buty nie wchodzą w grę

Aniołek oby nie było następnego razu

Amelia nasze córki w podobnym wieku, moja gada tylko w dziwnym języku, czasem ją zrozumiem, nocnika nie cierpi

Muffi wózek świetny, w sam raz dla aktywnej mamy, pewnie drogie to cudo.

My jutro idziemy do jednego że żłobków pogadać i zobaczyć co to za miejsce. Rok temu mówiłam że nigdy nie pośle dziecka do żłobka a teraz sytuacja mnie niejako zmusiła. Dziewczyny chyba idzie jesień, ciągle bym tylko jadła i spala. Dziś rano nawet budzika nie usłyszałam. Nie lubie zimna, śniegu i krótkich dni brrr
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry