Dominika, no jak już są 2 robaczki to niech zostaną

A mąż był na bieżąco z każdym bladziochem, z każdym objawem, nie wyobrażam sobie najpierw napisać na forum a później mu powiedzieć, on jest najważniejszy!

Cieszy się razem ze mną, ale też jest ostrożny

A poza tym nikomu nie mówimy, co Ty, nie ma o czym

To tylko beta

Najpierw musi być zarodek, serduszko... Rodzicom powiemy w połowie września, tak w okolicach 10 tygodnia. Najbliższym znajomym i dalszej rodzinie dopiero w 12 tygodniu.

Ja niestety jestem bardzo świadomą osobą i wiem ile rzeczy może jeszcze pójść nie tak, wiem ile ciąż ulega poronieniu... Także oczywiście cieszę się, przecież w tym momencie jestem w ciąży, ale.. no jeszcze różnie może być
Lisica, przykro mi z powodu koleżanki, depresja to straszna choroba..
Beata, sikaj, jak coś jest to powinien wyjść bladzioch

A co do częstego sikania to ja tam nie mam takiego objawu
Majdaczek, dziękuję

Haha, dokładnie, jedna opierdzielała drugą, a teraz..

Powtórz jak się martwisz, pewnie

Kiedy idziesz do lekarza?
Ja już nie powtarzam bety, jest tak wysoka, że na ten moment na pewno jest ok

I pewnie jutro byłaby jeszcze wyższa. A to nie wyklucza tego, że w sobotę mogłaby już zacząć spadać, także w sobotę znowu bym się martwiła

Niemartwsie, ja też nie miałam tak wcześnie żadnych objawów, także tym się nie martw
Kurde, Wy sobie będziecie siedzieć w domu, a ja zapierdzielać na zajęcia z brzuchem, a później 2 tygodnie po porodzie

