reklama

Starania od wiosny/lata 2014

reklama
grubson też mi się wydaje że jak człowiek sobie powie "Ok to teraz zaczynamy" to jakoś tak zaczyna świrować mimowolnie..Nie chcę się nastawiac ale znacie na pewno ta myśl "a może jednak?". Życze Ashlee 2kresek ! :) Może dla Ciebie ten cykl będzie szczesliwy:-)
 
Zawsze jak jest pelno osob na forum to ja spie, a jak juz przyleze to cisza ;P

Aschlee, moze dzisiaj przyjda, wez od razu nasikaj i mow co i jak!!! Jejuuu oby sie udalo! Trzymam kciuki!!

Shawty, a u Ciebie jakie nastawienie? :)

Justyna, raczej, ze znam ten stan, przeciez po to sie staramy zeby sie udalo, nie? Tylko zazwyczaj im bardziej sie czlowiek nakreca tym gorzej pozniej znosi porazke.. I w ogole zauwazylam, ze wiekszosc z nas zaciazyla na wakacjach albo jak zrobila przerwe od forum ;P Takze cos jest w tym wyluzowaniu :-)
 
Ostatnia edycja:
U lekarza nic nowego, zabrali mocz do laboratorium i kazali zadzwonić za tydzień o wyniki i jeśli ciąży nie będzie (jestem pewna ze nie będzie) to umówić się na cytologie.
Aschlee - trzymam kciuki :*
Ja właśnie szykuje małego do przedszkola
 
Grubson, u mnie dziś jest 5dpo i brzuch dołem ciągnie,...ale nie dopatruje się w tym szczególnych powodów. Temperatura dziś trochę spadła, a nastawienie? co ma być to będzie, ale jakoś nie spodziewam się fajerwerków w tym cyklu ;)
 
Aschlee no to rób test, bo ja wierzę, że (tak jak napisałaś kilka dni temu) razem nam się uda - mają być dwie kreski :-p

Domi, ale luteina raczej nie fałszuje testu, to inny hormon. Nie denerwuj się, mały ślad to normalne. Póki się nie powiększa jest w porządku.
 
Lisica bardzo bym chciala ale jak widzisz zlosliwosc rzeczy martwych testow jak nie bylo tak nie ma chce sie dodzwonic do tej babki ale nie odbiera:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:jakos coraz bardziej trace nadzieje na to wszystko:baffled: zas mnie dopada jakis dolek
 
Dominika – mam nadzieję, że z synkiem będzie wszystko dobrze. Kleszcze to straszne cholerstwo. A byliście w lesie? Czy tak złapał?

Justyna – ja jak większość staraczek powiem Ci, że łatwo sobie coś wkręcić. No ale mam nadzieję, że Tobie się uda w tym cyklu. Ja się wkręcałam w każdym na początku. Dopiero ok. 10 cyklu odpuściłam wkręcanie się i przestałam wsłuchiwać się w swoje ciało. Na dobre mi to tylko wyszło : )

Grubson – mi rosną. Są dużo większe i twarde. Sutki wystają, mąż się śmieje, że to chyba, żeby dzidziuś mógł łatwo złapać ;p Może Twoje na raz wystrzelą a nie tak stopniowo hehe :)
 
reklama
Moja imienniczko :) To ja właśnie teraz się zaczynam wkręcać bo na początku cyklu jakoś mi tak obojętne było..nie zaglądałam na fora bo stwierdziłam, że to olewam :) A jednak pod koniec cyklu ciekawość zżera i człowiek szuka bratniej duszy, która utwierdzi w przekonaniu, że by może to jest to ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry