Cześć dziewczęta

Ja jestem ogarnięta wiosenno świątecznym szałem po pracy sprzatanie gotowanie i szykowanie się na przyjazd gości.... i troszkę czasu mi brakuje na zagladanie do Was, ale już nadrobiłam

Magda przykro mi z obrotu sprawy, ale myślę ze dobrze zrobiłaś

Jeżeli twoj M. był troszke zaslepiony czarem mamusi, to może mu się teraz oczy otworzą...Ostatecznie nie chodzi o to zeby sie z nią pokłócił, czy zerwał kontakt, ani o to zebys nagle była dla niej jak córka, ale o wyjaśnienie sobie pewnych spraw i poukładanie tego we własciwy sposób i tu głównie w Twoim M. siła...Powinien wiedzieć kiedy jest czas zeby zadzwonic do mamy, kiedy poświecic jej czas, a kiedy jest czas dla Cieibie i waszego wspólnego życia...Powinien umieć się też jej sprzeciwiać kiedy działa przeciwko Tobie....
Warto jest takie sprawy wyjasnić jak najszybciej... bo z reguły jak się nic nie robi to wszystko co negatywne i złe sie tylko pogarsza....Z tego co pisałaś, to ten Twoj M jest fajny facet

i ja w niego wierze...myślę że jeszcze dzieci z tego bedą - może nie teraz ale bedą

uczymy się przecież całe zycie, a u Was chyba jednak miłość jest prawda??
Ma-gdalena - współczuje...bardzo mi przykro...
Daria no dziewczyny mają rację...oby teraz beta ładnie rosła

