Atan ja Ci powiem tak. Z własnego doświadczenia wiem, że jak dziecko jest za bardzo wyczekane i zbyt planowane to nie wychodzi. Dlatego ja byłam spłodzona 'nie na siłe'. Mama się bała, że straci kolejne dziecko i nie wybrzydzała w różnicy wieku między dziećmi, płcią etc

Osobiście uważam, że Twoja mama ma trochę racji. Boi się, żeby Ciebie takie nieszczęście nie spotkało, poniekąd ją rozumiem... I myślę, że część rzeczy możecie kupić już teraz, a z niektórymi (bardziej gabarytowymi), takimi jak wózek czy kołyska bądź łóżeczko możecie spokojnie zaczekać do połowy II trymestru. Pieluszki i chusteczki stopniowo kupować i ciuszki też (tylko nie przesadź z tymi najmniejszymi rzeczami, bo maluszek szybciutko z nich wyrasta). Szwagierce mojego brata po małym zostało dużo nieużywanych ciuszków z których wyrósł ;D Ale nie chce od Niej nic, bo jej nie znoszę

A ponadto, to kupcie jak będzie coś np okazją

Macie 9 miesięcy na to - ze spokojem. A mamę z drugiej strony potraktuj tak (mam sprawdzony sposób i pewnie nie tylko ja tak robie) przytakuję, mówię, że oczywiście ma rację, a po cichu robię swoje i wszyscy są zadowoleni (jak to mój tata mówi : 'Wilk syty i owca cała' ;D
Dlatego Natuś - luuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuz :*:*:*:*