• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Kochane BARDZO dziękuję za fluidki :-D

Do jutra!! Uciekam na spacer z psem, a potem do spania.
Jutro ciężki dzień przede mną ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kurczę, ale mam dziś dzień. Pozyczyłam bratanicy książki... W Wigilię chyba... upomniałam się o zwrot, dwa razy na gg, cisza. Teraz jej napisałam smsa to mi oburzona smarkula napisała, że ona wie, że ma oddać, ale nie jej wina że pracuje i nie ma jak, ale jutro specjalnie pojedzie wcześniej i mi je odda skoro nie rozumiem, że jej gg nawala.
 
misja przepis od Ael zakończona sukcesem:cool2:
mąż powiedział, że mogę robić częściej tylko, żeby tam w środku mięsko było:-D
Ael jest zadanie dla Ciebie: wymyślić jakiś inny farsz do tego z dodatkiem mięska w środku;-)

idę lulu tak więc kolorowych robaczki:-D
 
Ostatnia edycja:
misja przepis od Ael zakończona sukcesem:cool2:
mąż powiedział, że mogę robić częściej tylko, żeby tam w środku mięsko było:-D
Ael jest zadanie dla Ciebie: wymyślić jakiś inny farsz do tego z dodatkiem mięska w środku;-)

Zamiast szpinaku i śmietany jako sosu, możesz użyć, pomidorów z puszki, do tego dodać taką taką pastę z kostki rosołowej, znaczy żeby pasta była rzadsza, jedna kostka rozrobiona z odrobiną wody. Dodaj do pomidorów, pomidory z puszki są dodatkowo z sokiem pomidorowym to wystarczy. Do tego sosu bezpośrednio możesz dać starty ser, starte pieczarki (ale jak już dajesz pieczarki to dodaj 1/4 szklanki wody). No i warzywa jakie chcesz, marchewka, kukurydza, cukinia, cebula, pora, pietruszka, kalafior no i właśnie pokrojoną w kostkę np łopatka, kurczak, albo indyk. Może być nawet mielone mięsko też się dobrze zda. Wtedy jak już farsz wyląduje w foremce, to lepiej byś rozrobiła więcej ciasta, by osobno przykryć wierzch, ale wtedy musowo zdrowo wierzch nakłuć!

Kochana to taki banał, sama byś na to wpadła. Normalnie widzisz, przyparłaś mnie to muru to Ci na miejscu wymyśliłam. Normalnie Ty mnie strachasz kobito!
 
Hej dziewczyny!!! Matko..kiedy Wy macie czas tyle pisać???:szok: ja nie nadążam z czytaniem, a o pisaniu nie ma mowy...A my już po staraniach w tym miesiącu, oby się udało...
Wiecie, ja dopiero wchodzę w te "myki" starających się...nie za bardzo wiem, o co chodzi z tą luteiną??? po co to się zażywa??? wydawało mi się, że już przeczytałam mnóstwo artykułów zwiazanych z tym tematem, ale o luteinie nigdy nie słyszałam. Douczcie mnie..bo zielona jestem. Gdyby tym razem mi się nie udało zafasolkować, to może warto by było pozażywać to.
 
Katiuszka nie umiem wytlumaczyc to napisze tak :
Progesteron (luteina) – steroidowy żeński hormon płciowy wytwarzany przez ciałko żółte i łożysko (w czasie ciąży). Najważniejszy hormon wydzielany przez gonady (jajniki i jądra).
Wydzielanie progesteronu wzrasta po owulacji, co

Hormon ten umożliwia implantację zapłodnionego jaja w błonie śluzowej macicy i utrzymanie ciąży. Jeśli do ciąży nie dojdzie, wydzielanie progesteronu zmniejsza się i dochodzi do menstruacji. W przypadku zajścia w ciążę progesteron jest wydzielany na początku przez ciałko żółte, a po 14-18 tygodniu ciąży zaczyna być wytwarzany także przez łożysko i jego produkcja jest na tyle duża, że ciałko żółte nie jest niezbędne do dalszego utrzymania ciąży.
 
Hej dziewczyny!!! Matko..kiedy Wy macie czas tyle pisać???:szok: ja nie nadążam z czytaniem, a o pisaniu nie ma mowy...A my już po staraniach w tym miesiącu, oby się udało...
Wiecie, ja dopiero wchodzę w te "myki" starających się...nie za bardzo wiem, o co chodzi z tą luteiną??? po co to się zażywa??? wydawało mi się, że już przeczytałam mnóstwo artykułów zwiazanych z tym tematem, ale o luteinie nigdy nie słyszałam. Douczcie mnie..bo zielona jestem. Gdyby tym razem mi się nie udało zafasolkować, to może warto by było pozażywać to.

Mimo, że wiki ale tłumaczy co i jak [urlhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Progesteron]Luteina[/url]
 
reklama
OK, mniej więcej wiem....domyślam się, że skoro to hormon, to pewnie przepisuje lekarz...A coś mi się wydaje, że gdybym poszła do lekarza i powiedziałam mu, że staram się o dzidzię dopiero od 3 cykli i że chcę luteinę, to raczej jestem pewna, że nie przepisze tak od razu...chyba, że się mylę????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry